KO złożyła protest wyborczy do Sądu Najwyższego. "Dwa tysiące indywidualnych zawiadomień. Kolejne spływają"

Pełnomocnik komitetu wyborczego Rafała Trzaskowskiego poinformował o złożeniu w Sądzie Najwyższym protestu wyborczego. Jak stwierdził, dołączono do niego dwa tysiące indywidualnych zawiadomień o nieprawidłowościach. - Uruchomiono gigantyczną machinę państwa - ocenia Barbara Nowacka, posłanka Koalicji Obywatelskiej.

- Chcemy, aby Sąd Najwyższy zbadał wszystkie zarzuty, który pojawiły się w stosunku do wyborów. W naszym proteście zawarte są zarzuty dotyczące naruszenia konstytucji, czyli terminu zarządzenia wyborów, o czym wielokrotnie mówili wybitni konstytucjonaliści - powiedział na konferencji prasowej przed gmachem Sądu Najwyższego Grzegorz Wójtowicz, pełnomocnik komitetu wyborczego Rafała Trzaskowskiego. - Mamy też zarzut, w naszej ocenie potężny, dotyczący działalności telewizji publicznej i wspomagania przez nią jednego kandydatów i dyskredytowania Rafała Trzaskowskiego - dodał.

Zobacz wideo Czy PiS będzie zabiegać o koalicję z PSL i Konfederacją?

KO złożyła protest wyborczy. "Wybory to święto demokracji, a PiS to święto zniszczył"

Jak poinformował Wójtowicz, do protestu wyborczego dołączono ponad dwa tysiące indywidualnych zawiadomień o nieprawidłowościach. - Kolejne spływają - podkreślił. Nieprawidłowości mają dotyczyć m.in. zbyt późnego doręczenia pakietów wyborczych lub ich niedoręczenia. 

- To nie były uczciwe wybory, bo uczciwe wybory to te, w których kandydaci traktowani są po równo. Uczciwe wybory to takie, w których państwo wspomaga obywateli w udziale w wyborach, ale nie staje wyraźnie po jednej ze stron - powiedziała Barbara Nowacka. - Uruchomiono gigantyczną machinę państwa - dodała.

Nowacka stwierdziła, że telewizja publiczna "urządzała seanse nienawiści wobec jednego kandydata, a drugiego prezentowała jako najlepszego człowieka świata". - Wybory to święto demokracji, a PiS to święto zniszczył - dodała.