Marcin Horała: Prezydent jest niezależny. Do tej pory mam żal za niektóre weta

- Moim zdaniem pan prezydent już teraz był całkiem niezależny. Przypomnę, że zawetował dwa razy więcej ustaw niż pan prezydent Komorowski - stwierdził w rozmowie z Gazeta.pl Marcin Horała. Podkreślił, że sam do dzisiaj ma żal za niektóre weta.

W środę gościem Jacka Gądka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl był Marcin Horała, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceminister infrastruktury. Polityk skomentował wybory prezydenckie, w których zwyciężył urzędujący prezydent Andrzej Duda.

To były trudne wybory. Spotykaliśmy się z wyjątkowo dużą agresją skierowaną w naszą stronę. To, muszę przyznać, była pewna istotowa, jakościowa zmiana w porównaniu z innymi kampaniami, a odbyłem ich w życiu wiele, i o ile do tej kampanii było tak, że w internecie to już jestem przyzwyczajony, że co otworzę wiadomości na Facebooku to jest tam kilkadziesiąt bluzgów i kilka życzeń śmierci czy ciężkiej choroby od zwolenników opozycji, to na ulicy tak nie było. W kontakcie bezpośrednim nawet ci przeciwnicy byli kulturalni. Teraz, niestety, wielokrotnie zdarzały się jakieś bluzgi czy nawet w ostatni dzień kampanii był pan, który wykrzyczał, że wszystkich PiS-owcó trzeba pozarzynać

- powiedział Horała. Polityk podkreślił, że w drugiej kadencji Andrzej Duda powinien pozostać wierny sobie i pozostać sobą.

Moim zdaniem pan prezydent już teraz był całkiem niezależny. Przypomnę, że zawetował dwa razy więcej ustaw niż pan prezydent Komorowski. Ja do dzisiaj mam żal za niektóre weta (...), ale właśnie pan prezydent jest niezależny, ma bardzo silny mandat i sam decyduje

- zaznaczył Marcin Horała w rozmowie z Gazeta.pl. Polityk stwierdził także, że nie ma potrzeby zmiany premiera, ponieważ Mateusz Morawiecki poprowadził Prawo i Sprawiedliwość do zwycięstwa w ostatnich wyborach parlamentarnych.

Polacy pozytywnie ten rząd oceniają, ma on znakomite wyniki. Ostatnio Komisja Europejska prognozuje, że Polska najlepiej z wszystkich krajów Unii Europejskiej poradzi sobie z kryzysem koronawirusa. Więc ani efekty rządzenia, ani popularność PiS i rządu nie wskazują na to, aby tutaj jakaś zmiana była sensowna

- dodał wiceminister infrastruktury.

"W sytuacji, kiedy my mamy stabilną większość parlamentarną, nie będziemy się uganiać"

Polityk został także zapytany o to, czy koalicja PiS z Konfederacją i PSL-em jest możliwa.

Jestem w stanie sobie taki scenariusz wyobrazić. (…) Przede wszystkim pytanie jest po drugiej stronie, czy będzie taka wola do rozmów. W sytuacji, kiedy my mamy stabilną większość parlamentarną, nie będziemy się uganiać i przesadnie napraszać mniejszościowym koalicjantom

- stwierdził Marcin Horała.