Wybory prezydenckie. KO uruchomiła stronę do składania protestów. Nowacka: Wychodzimy naprzeciw gniewowi

Koalicja Obywatelska uruchomiła stronę internetową, która ma ułatwić złożenie protestu wyborczego. Taki protest w Sądzie Najwyższym złoży też sztab Rafała Trzaskowskiego. - Dzisiaj można powiedzieć, że to nie Andrzej Duda wygrał wybory, tylko Jacek Kurski - powiedział na konferencji Cezary Tomczyk.

Stronę protestwyborczy2020.pl przedstawili na konferencji Barbara Nowacka i Cezary Tomczyk. - Jesteśmy po wyjątkowych wyborach, wyborach, w których różnica między kandydatami była bardzo niewielka, a wątpliwości co do prawdziwości, uczciwości przebiegu wyborów było bardzo dużo. Dostajemy sygnały o różnego rodzaju nieprawidłowościach w komisjach krajowych i zagranicznych. Tak też przewidywaliśmy - powiedziała Nowacka. - Wychodząc naprzeciw gniewowi społecznemu, proponujemy działania na rzecz kontroli i uczciwości wyborów, i protestów wyborczych - dodała.

Zobacz wideo

Wybory prezydenckie 2020. KO uruchomiła stronę do składania protestów

Posłanka podkreśliła, że na stronie znajdują się instrukcje, które pozwolą "samodzielnie złożyć protest albo wypełnić przygotowany formularz". - Służymy też przez tę stronę wszelką pomocą prawną i logistyczną w zakresie protestów wyborczych, bo wiemy, że te wybory były ważne i wiemy o nieprawidłowościach - dodała.

- Z całej Polski płyną do nas sygnały o tym, że w wielu miejscach ludzie zostali odesłani z kwitkiem z komisji wyborczych, że na kartach nie było pieczęci, że w wielu miejscach ludzie nie mogli dopisać się do specjalnego formularza i zagłosować poza granicami swojego miasta - wymieniał Cezary Tomczyk. - Ale największy problem jest za granicą. Tam kilkaset tysięcy ludzi nie mogło zagłosować - stwierdził.

Tomczyk przypomniał, że protesty wyborcze można składać tylko do czwartku. Jak poinformował, również komitet Rafała Trzaskowskiego wniesie protest do Sądu Najwyższego. - Jest jeszcze drugi element, czyli cały system, który został stworzony, by Andrzej Duda mógł wygrać wybory. Ten system opierał się o Telewizję Polską i Jacka Kurskiego. Dzisiaj można powiedzieć, że to nie Andrzej Duda wygrał wybory, tylko Jacek Kurski - powiedział i dodał, że w kandydata Koalicji Obywatelskiej kierowana byłą "fala nienawiści oraz fala manipulacji i propagandy".

Kanthak: Jesteśmy spokojni, że pan prezydent został prezydentem na drugą kadencję

Poseł Jan Kanthak z klubu Prawa i Sprawiedliwości, który pracował w sztabie prezydenta Andrzeja Dudy, jest spokojny o wynik wyborów. Stwierdził, że wpisy o rzekomych nieprawidłowościach pojawiały się w mediach społecznościowych w niedzielę, kiedy odbywały się wybory. Powiedział, że drobne problemy mogły się zdarzyć, bo wybory prezydenckie odbywały się na dużą skalę. - Ale jesteśmy spokojni o to, że pan prezydent został prezydentem na drugą kadencję - powiedział.

Zgodnie z prawem, protesty wyborcze można wnosić do Sądu Najwyższego w ciągu trzech dni od dnia podania oficjalnych wyników wyborów prezydenckich przez Państwową Komisję Wyborczą. Termin ten upływa w czwartek o północy. Protesty, które zostaną wniesione po tym terminie, SN pozostawi bez dalszego biegu.

O ważności wyborów orzeka cały skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w ciągu 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW.