Wybory 2020. Komitet Rafała Trzaskowskiego zapowiada złożenie protestu wyborczego i start strony internetowej

Posłowie KO poinformowali, że komitet Rafała Trzaskowskiego złoży protest wyborczy do Sądu Najwyższego. - Za granicą kilkaset tysięcy wyborców zostało pozbawionych prawa do głosowania - powiedział Cezary Tomczyk.

O planach komitetu wyborczego poinformowano na konferencji prasowej w Sejmie. Cezary Tomczyk oraz Barbara Nowacka zapowiadają, że wychodzą naprzeciw oczekiwaniom obywateli, którzy zostali pozbawieni prawa do głosowania.

Cezary Tomczyk: Kilkaset tysięcy wyborców zostało pozbawionych prawa do głosowania

- Z całej Polski płyną do nas sygnały, że w wielu miejscach wyborcy zostali odprawieni z kwitkiem z komisji wyborczych. W wielu miejscach na kartach nie było pieczęci. Największy problem jest za granicą. Kilkaset tysięcy wyborców zostało pozbawionych prawa do głosowania - powiedział Cezary Tomczyk podczas konferencji.

- Każdy z tych protestów i nieprawidłowości musi zostać rozpatrzony indywidualnie - dodaje polityk.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej przypomnieli, że protesty wyborcze można składać tylko do czwartku 16 lipca. Z tego powodu zapowiedziano utworzenie strony internetowej "protestwyborczy2020.pl", na której można będzie zgłaszać nieprawidłowości w procesie wyborczym.

Politycy KO chcą złożyć protest wyborczy do Sądu Najwyższego

Posłowie KO zapowiedzieli również złożenie własnego protestu do SN. Jego treść ma zostać wkrótce przekazana opinii publicznej.

- Jako komitet wyborczy przygotowujemy protest wyborczy do Sądu Najwyższego - powiedział Tomczyk. - Nasz protest wyborczy jest poważny, pokazuje nadużycia systemowe - dodała Barbara Nowacka.

Wybory prezydenckie 2020. Andrzej Duda pokonał Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze

Wybory prezydenckie 2020 zakończyły się wygraną Andrzeja Dudy. Kandydat PiS-u wygrał dzięki minimalnej przewadze - wynikiem 51,03 proc. głosów wyprzedzając swojego rywala o 2 punkty procentowe. Już w dniu głosowania pojawiły się liczne głosy o nieprawidłowościach. Grupą, która miała najbardziej ucierpieć w ich wyniku, jest Polonia. Polacy za granicą tworzą od czasu wyborów specjalne grupy w mediach społecznościowych, na których wymieniają się informacjami o problemach w procesie wyborczym oraz zapowiadają składanie protestów do SN.

Protesty wyborcze rozpatruje Sąd Najwyższy. W ciągu 21 dni od ogłoszenia wyników wyborów decyduje on, czy w świetle zgłoszonych nieprawidłowości można uznać wybory za ważne. W kwestii zgłoszonych protestów stanowisko musi zająć również Państwowa Komisja Wyborcza.

Zobacz wideo Katarzyna Lubnauer o wyniku wyborów prezydenckich