Tomasz Grodzki chwali kampanię Rafała Trzaskowskiego. Debata w Końskich zagraniem va banque

Tomasz Grodzki w rozmowie z mediami chwalił kampanię wyborczą Rafała Trzaskowskiego. Marszałek Senatu przyznał jednocześnie, że wzięcie udziału w debacie w Końskich mogłoby być zagraniem, które zmieniłoby wynik wyborów prezydenckich 2020.

Mimo wszystko Rafał Trzaskowski jest dla Marszałka Senatu zwycięzcą tegorocznych wyborów prezydenckich 2020. Choć sondaże powyborcze wskazują na reelekcję Andrzeja Dudy, PKW wciąż oczekuje na głosy ze wszystkich obwodów. Wynik wyborów oraz kampanię wyborczą kandydata KO, Tomasz Grodzki skomentował na antenie "Onet Rano".

Zobacz wideo Kto przegrał te wybory? Trzaskowski, PO czy opozycja? Komentarze po wyborach prezydenta w Polsce

- Wydaje się, że pewnego rodzaju zagraniem va banque byłoby wzięcie udziału w debacie w Końskich. Nawet, gdyby Rafał Trzaskowski był tam obrażany czy poniżany, to mógłby ją przerwać i wyjść w trakcie. (…) Należało zastanowić się nad jakimś zagraniem va banque, przewróceniem stolika, żeby tendencję sondażową odwrócić. (…) Ale nie nazywam tego błędem, to jest raczej obrona taktyka. Ta taktyka w całości była dobra. Rafał Trzaskowski mając przeciwko sobie potężne siły, osiągnął ogromny sukces, niemalże wygrał te wybory i stworzył pod siebie potężną podwalinę polityczną - powiedział Marszałek Senatu.

Debata prezydencka w Końskich zagraniem va banque. Jaka przyszłość czeka partię rządzącą?

Rafał Trzaskowski przekonał do siebie ponad 9 milionów ludzi, co według Tomasza Grodzkiego zwiastują zmiany w przyszłości. Marszałek Senatu zauważa, że jest to ogromny sukces kampanii wyborczej. Sondażowe wyniki, które są publikowane od zakończenia ciszy wyborczej, są "podstawą do optymizmu".

- Niech pan sobie przypomni, z jakiego poziomu poparcia startował Rafał Trzaskowski. Jak mało miał czasu na zebranie podpisów, jakie były nierówne reguły gry, jak cała machina państwa łącznie z propagandową telewizją, zwaną publiczną, a tak naprawdę rządowa, rzuciła się, żeby go oczernić, zrobić z niego łajdaka. To wszystko razem przyniosło obozowi rządzącemu wygraną ledwo, ledwo. To jest dla mnie podstawa do optymizmu, o mam wrażenie, że to są ostatnie wybory, które PiS wygrało - zaznacza Tomasz Grodzki.

Więcej o: