Tomasz Siemoniak o wyborach: To wykraczało poza bałagan organizacyjny. "Jest bardzo dużo sygnałów"

- Przy tak niedużej różnicy każde tysiąc głosów jest ważne - powiedział w Radiu ZET Tomasz Siemoniak. Były szef MON podkreślił, że szanuje "wyniki i prawdopodobną wygraną prezydenta Dudy". - Jest to też ogromny osobisty sukces Rafała Trzaskowskiego - dodał.

Tomasz Siemoniak w Radiu ZET został zapytany, czy Rafał Trzaskowski wyrósł na nowego lidera opozycji.

Sądzę, że tak jest. Ma ogromną siłę, żeby prowadzić opozycję do obrony wartości, które podzielamy i być redutą oporu wobec złych pomysłów

- podkreślił polityk. Dodał, że nawet jeśli kandydat Koalicji Obywatelskiej przegra wybory, to "nic się nie kończy, a zaczyna się coś bardzo ważnego".

Szanując prawdopodobną wygraną Andrzeja Dudy uważam, że to ogromny osobisty sukces Rafała Trzaskowskiego. Taki wynik, przy niesłychanie trudnej kampanii, gdzie wszedł bardzo późno

- stwierdził Siemoniak.

"Jest bardzo dużo sygnałów o nieprawidłowościach"

Polityk w rozmowie z Radiem ZET zapowiedział również składanie protestów wyborczych, które rozstrzygnie Sąd Najwyższy. Do tego też namawiał wyborców.

Jest bardzo dużo sygnałów o nieprawidłowościach. Wyborcy przecież też mogą składać protesty. Sądzę, że będzie ich bardzo dużo. (...) Wyglądało, jakby ktoś celowo próbował obniżyć liczbę głosów za granicą. Będziemy analizowali wszystkie sygnały. Przy tak niedużej różnicy każdy głos, czy tysiąc są ważne

- powiedział Tomasz Siemoniak i stwierdził, że to wykraczało poza bałagan organizacyjny. Dodał, że nie pamięta wyborów, może poza 1995 rokiem, gdzie było tyle wątpliwości formalnych i proceduralnych.

"Delegat PiS w Pałacu Prezydenckim"

Były szef MON podkreślił, że Andrzej Duda "po chwilowym przebraniu się w skórę owcy, będzie nadal delegatem PiS w Pałacu Prezydenckim". Odniósł się również do przemówienia Agaty Dudy po ogłoszeniu sondażowych wyników w niedzielę.

To wystąpienie było niepotrzebne. Należę do osób, które nigdy nie krytykują żon prezydentów, bo to nie one zostały wybrane. Mają prawo wybrać dowolny model funkcjonowania. Mieliśmy różne doświadczenia z pierwszymi damami, aktywnymi i mniej aktywnymi. Ale to prezydent został wybrany, żona nie musi robić nic specjalnego

- podkreślił Siemoniak.

Zobacz wideo Dlaczego Duda zaprosił Trzaskowskiego do pałacu? Prezydent wyjaśnia