Wyniki wyborów prezydenckich 2020. PKW: Niewykluczone, że podamy je w poniedziałek

- Nie jest wykluczone, że jutro uda nam się podać ostateczne wyniki głosowania i podejmiemy uchwałę w sprawie wyboru prezydenta RP - mówił podczas wieczornej konferencji przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Jak dodał, PKW przed ogłoszeniem ostatecznych wyników nie będzie organizowała konferencji prasowych.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak stwierdził, że wybory zakończyły się "sukcesem frekwencyjnym". Przypomnijmy: według sondaż exit poll Ipsos dla TVN24, frekwencja w niedzielnym głosowaniu wyniosła 68,9 proc. Jeżeli ten wynik się potwierdzi, byłby to absolutny rekord. 

- Kolejna konferencja Państwowej Komisji Wyborczej odbędzie się po otrzymaniu przez PKW i sprawdzeniu protokołów od wszystkich okręgowych komisji wyborczych, ustaleniu wyniku głosowania na kandydatów prezydenta RP, sporządzeniu protokołu z głosowania i podjęcia uchwały - mówił Sylwester Marciniak.

Media mają być uprzedzone co najmniej na godzinę przed konferencją.

- Nie jest wykluczone, że jutro uda nam się podać ostateczne wyniki głosowania i podejmiemy uchwałę w sprawie wyboru prezydenta RP - dodał przewodniczący PKW.

Zobacz wideo Trzaskowski: Dzięki wam udało się obudzić miliony Polek i Polaków

Wybory prezydenckie 2020. PKW o przebiegu głosowania

Do godziny 18 stwierdzono 451 przestępstw i wykroczeń, prawie połowa związana z uszkodzeniami ogłoszenia czy też naruszeniami ciszy wyborczej.

- W ostatnim okresie pojawiły się też wykroczenia związane z nadużyciem alkoholu członków komisji. Ok. godz. 15 w Łodzi przewodnicząca obwodowej komisji powiadomiła, że prawdopodobnie jeden z członków komisji jest pod wpływem alkoholu - mówił szef PKW.

Mężczyzna został przebadany przez policjantów w jego domu alkomatem. Okazało się, że był pijany. Podobna sytuacja zdarzyła się w Głogowie.

- Głosowanie przebiegało bardzo spokojnie, po zamknięciu lokali nie było żadnych zakłóceń, problemów, rezerwy kart w godzinach popołudniowych były uruchamiane w przypadku miejscowości turystycznych, w godzinach wieczornych w pozostałych miejscowościach, nieturystycznych

- mówiła z kolei szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. Dodała, że w kilku komisjach trzeba było "posiłkować się rezerwą z sąsiedniej gminy".

Więcej o: