Wybory 2020. Kwaśniewski: Jeśli wygra Trzaskowski, "kolejne autorytarne pomysły PiS-u nie przejdą"

Sondażowe wyniki wyborów wskazują, że Andrzejowi Dudzie udało się uzyskać reelekcję, ale Rafał Trzaskowski wciąż ma szanse na wygraną. O tym, co dla Polski będzie oznaczać wygrana każdego z tych polików, opowiadał były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Z wyników sondażu exit poll wynika, że Andrzej Duda wygrywa wybory prezydenckie 2020. Badanie to wskazuje jednocześnie, że różnica dzieląca jego i Rafała Trzaskowskiego to zaledwie 0,8 punktu procentowego. Błąd statystyczny w tym badaniu to z kolei 2 punkty procentowe. To, który z polityków jest oficjalnym zwycięzcą, ogłosi ostatecznie Państwowa Komisja Wyborcza - najpewniej w poniedziałek 13 lipca (choć na wyniki możemy poczekać nawet do wtorku). Po tym przyjdzie jednak czas na ewentualne protesty wyborcze. 

Zobacz wideo Wieczór wyborczy Gazeta.pl. Multirelacja ze sztabów

Aleksander Kwaśniewski: Wygrana Andrzeja Dudy to wzmocnienie monopolu PiS

O tym, co oznaczać będzie ewentualna wygrana Andrzeja Dudy lub Rafała Trzaskowskiego, mówił Aleksander Kwaśniewski, który jako jedyny prezydent Polski wybrany po 1989 roku pełnił ten urząd przez dwie kadencje. 

- Jeśli wygrał Andrzej Duda, to znaczy, że większość - minimalna, ale większość - Polaków postawiła na kontynuację i wzmocnienie monopolu PiS. Polska zostanie na marginesie Unii Europejskiej, a prezydent nadal będzie zależny od prezesa Jarosława Kaczyńskiego i ośrodka władzy na Nowogrodzkiej - powiedział Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z portalem naTemat.pl.

Były prezydent stwierdził także, że druga kadencja Andrzeja Dudy oznaczać będzie zwycięstwo Polski konserwatywnej, wspieranej przez Kościół katolicki i "zadowolonej z pomocy socjalnej" oraz nieufnej wobec wspólnoty europejskiej.

- Jeśli wygra Rafał Trzaskowski, Polska będzie bardziej politycznie zrównoważona. Z nowym prezydentem kolejne autorytarne pomysły PiS-u nie przejdą - skomentował Kwaśniewski, oceniając, że wygrana kandydata opozycyjnego oznaczałaby, że wiele osób obawia się, iż pozostawienie całości władzy w rękach PiS może być zagrożeniem dla demokracji.

Więcej o: