Wybory 2020. Rafał Trzaskowski: Jarosław Kaczyński wrócił do kampanii i chce dzielić Polaków

W ostatni dzień kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski udał się do Sycowa, gdzie rozmawiał z dziennikarzami. Odniósł się tam m.in. do wczorajszego wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Rafał Trzaskowski spotkał się z dziennikarzami pod szpitalem w Sycowie. Stwierdził, że placówka jest przykładem tego, w jakiej sytuacji znajduje się dziś polska służba zdrowia.

- Tutaj także władza PiS obiecywała, że ochroni szpital w Sycowie, że uratuje wszystkie oddziały. A mamy kolejny przykład szpitala, który się zwija. Tak wygląda wiarygodność rządzących. Likwidują wiele powiatowych szpitali, likwidują połączenia komunikacyjne. Tak wygląda prawdziwe wsparcie dla powiatów - mówił kandydat Koalicji Obywatelskiej

Rafał Trzaskowski o Jarosławie Kaczyńskim: Kurtyna opadła, widać kto podejmuje decyzje

- Na ostatniej prostej widać, że Jarosław Kaczyński włączył się w kampanię pana prezydenta Andrzeja Dudy. Kurtyna opadła, widać kto podejmuje decyzje. Widać też tę nieupudrowaną twarz PiS-u i tej prezydentury - powiedział prezydent Warszawy. 

Rafał Trzaskowski stwierdził, że jest to "twarz, która będzie starała się realizować politykę Jarosława Kaczyńskiego do samego końca", który wciąż zaostrza swoje poglądy. 

- Stawka tych wyborów to pytanie o to, czy będziemy mieli kolejną erę Kaczyńskiego, gdzie będzie próbował dzielić Polki i Polaków. Wczoraj mieliśmy okazję posłuchać jego poglądów. Znowu nas dzielił, znowu atakował, mówił o tym, że są tacy, którzy mają polską duszę i tacy, którzy jej nie mają. Jednak co najgorsze, mówił o tym, jakie ma plany na przyszłość. A mianowicie znów atak na samorządy, na wolne media, na prawa kobiet - mówił kandydat KO.

Rafał Trzaskowski stwierdził też, że prezesowi PiS puściły nerwy i że widać było, że "nie przebaczy", jeśli Andrzej Duda nie wygra wyborów prezydenckich. 

Zobacz wideo Trzaskowski o Kaczyńskim na konferencji w Sycowie: Kurtyna opadła, widać, kto podejmuje decyzje

Jarosław Kaczyński straszył tymi, którzy traktują "Polskę jako dodatek do Niemiec"

W czwartek 9 lipca, tuż przed końcem kampanii prezydenckiej, Jarosław Kaczyński powrócił po krótkiej nieobecności w przestrzeni publicznej. W TV Trwam ostrzegał przed przeciwnikami obozu Zjednoczonej Prawicy, którzy traktują "Polskę jako dodatek do Niemiec".

- My [...] chcemy być wielkim, europejskim narodem. Oni tego nie chcą, bo wiedzą, że jak Polska będzie takim narodem, to ta w cudzysłowie elita, nie będzie miała nic do powiedzenia. To jest w gruncie rzeczy ich motywacja, nasza jest zupełnie inna - mówił Jarosław Kaczyński. 

Więcej o: