Kiedy odejście od węgla, co z nowymi parkami narodowymi? Oto eko-postulaty kandydatów

Andrzej Duda wcześniej mówił, że "mamy węgla na 200 lat", ale w kampanii wyborczej przedstawił swoją Eko-kartę i postuluje w niej m.in. większy udział OZE niż rząd PiS. Rafał Trzaskowski w swoim programie zawarł datę odejścia od węgla, jednak tylko ogólnikowo pisze o tym, jak widzi miks energetyczny. Przyglądamy się postulatom kandydatów w wyborach w kwestiach klimatu i środowiska.

Fraza "klimat" pojawiła się zaledwie po kilka razy na oficjalnych kontach kampanijnych Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego. O kryzysie klimatycznym - pomimo ekstremalnej pogody, suszy i rekordów temperatury - w kampanii mówiło się bardzo niewiele. Próbowali to zmienić aktywiści z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, jednak trudno było im uzyskać od kandydatów konkrety, a na wiecach prezydenta Dudy zamiast tego spotkały ich wyzwiska i przemoc - mówili w rozmowie z Gazeta.pl.

Jednak choć temat nie wybrzmiał w kampanii, to kandydaci odnieśli się w swoich programach do kwestii klimatu i środowiska. Rafał Trzaskowski w swoim programie 2. rozdział poświęcił klimatowi i ochronie środowiska. Andrzej Duda opublikował Eko-kartę z deklaracjami wsparcia dla inicjatyw w tym zakresie. Przyjrzeliśmy się postulatom i deklaracjom obu kandydatów. W skrócie znajdziecie je ujęte w poniższej tabeli, zaś szerzej opisujemy je w dalszej części artykułu (kliknij, żeby powiększyć grafikę):

embed

Duda wspiera rządowe programy i... ma większe od rządu ambicje w OZE

Prezydent Duda przed II turą opublikował swoją Eko-kartę z postulatami dotyczącymi klimatu i ochrony środowiska. Nie pojawia się w niej termin "kryzys klimatyczny" ani nie ma mowy o Europejskim Zielonym Ładzie i neutralności klimatycznej do 2050 roku. Popiera wykorzystanie odnawialnych źródeł energii w energetyce i stawia za cel, by "po 2035 roku energii ze źródeł odnawialnych było co najmniej tyle samo, co z konwencjonalnych". Jeśli można rozumieć to jako postulat 50 proc. OZE po 2035 roku, oznaczałoby to, że jest to cel bardziej wyśrubowany niż ten ustalony przez rząd PiS. W projekcie Polityki energetycznej Polski do 2040 r. 50 proc. OZE zostaje osiągnięte dopiero w latach 40. Duda nie informuje szczegółowo, jak widzi przyszły miks energetyczny. W karcie nie ma też informacji o elektrowni atomowej, jednak jest to projekt, który chce realizować rząd PiS, a sam Duda o budowie elektrowni miał rozmawiać z Donaldem Trumpem. W karcie nie ma mowy o sprawiedliwej transformacji, ale to postulat teoretycznie popierany przez PiS.

W kwestii walki ze smogiem Duda pisze w swojej karcie przede wszystkim o wsparciu dla rządowych programów, jak "Czyste powietrze" i "Mój prąd", a także dla programu termomodernizacji. Składa też deklarację: obecnie na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast europejskich jest 36 miast z Polski. Do końca jego ewentualnej drugiej kadencji ta liczba ma zmniejszyć się o połowę. Duda w Eko-karcie porusza temat adaptacji gmin do zmian klimatu, elektryfikacji transportu publicznego i ekologicznych domów z państwowym wsparciem. 

W ramach dbania o zasoby wodne - znów deklaruje wsparcie rządowego programu ("Moja woda"), wyraża poparcie dla retencjonowania wody i dofinansowania "efektywnych systemów nawadniania". Deklaruje zwiększenie finansowania dla Parków Narodowych, ale już nie pisze o tworzeniu nowych. Obiecuje za to "narodowy program sadzenia drzew". W kilku postulatach zwraca uwagę na problem nielegalnych składowisk odpadów oraz pisze o odpowiedzialności producentów opakowań za śmieci. W karcie nie ma mowy o ochronie zwierząt czy edukacji klimatycznej, czy poparciu dla Europejskiego Zielonego Ładu.

Trzaskowski podaje datę odejścia od węgla

Rafał Trzaskowski swoje postulaty dotyczące klimatu i środowiska zawarł w drugim rozdziale swojego programu. "Nowa polityka, którą proponuję, musi dawać odpowiedź na największe cywilizacyjne zagrożenie – zmiany klimatyczne" - pisze. Deklaruje poparcie dla Europejskiego Zielonego Ładu i daty odejścia od węgla: "najpóźniej do 2030 roku w ogrzewaniu domów i do 2040 roku w elektroenergetyce. W 2050 roku, zgodnie ze zobowiązaniem przyjętym przez pozostałe państwa UE, polska gospodarka osiągnie neutralność". Nie przedstawia konkretnego miksu energetycznego, pisząc jedynie, że jego częścią powinny być "duże instalacje OZE, w tym morskie farmy wiatrowe". W programie nie odnosi się do budowy elektrowni atomowej, a w wypowiedziach w kampanii stwierdził, że jej budowę powinna poprzedzić debata publiczna. Trzaskowski pisze o sprawiedliwej transformacji i przekazaniu środków w regionach powiązanych z przemysłem węglowym. Deklaruje powołanie Rady Bezpieczeństwa Energetycznego, zielone inwestycje w każdej gminie oraz zabieganie o edukację klimatyczną w podstawie programowej. 

W kwestii walki ze smogiem Trzaskowski deklaruje: "Doprowadzę do zwiększenia wydatków państwa na wymianę starych pieców, tak zwanych kopciuchów, termomodernizację budynków, instalacje OZE oraz do zwiększenia wsparcia dla osób ubogich energetycznie – ze 103 mld zł (planowanych obecnie) do 120 mld zł w perspektywie do 2030 roku". W kwestii suszy popiera - podobnie jak Duda - stawianie na retencję. Także analogicznie do prezydenta popiera ideę, by w przypadku odpadów część kosztów pokrywali producenci, a ponadto zapowiada m.in. system kaucyjny.

Trzaskowski deklaruje, że jako prezydent poprowadzi konsultacje ws. zwiększenia liczby parków narodowych i popiera objęcie ochroną całej Puszczy Białowieskiej. Chce też zwiększenia kontroli nad wycinkami drzew i ich ograniczenia. Zapowiada projekt ustawy powołujący instytucję rzecznika ochrony zwierząt.

Na ile można ufać zapowiedziom kandydatów, czyli "200 lat węgla"

Kampanijne zapowiedzi to jedno, a rzeczywistość - często zupełnie co innego. Dlatego by stwierdzić, na ile można ufać w kampanijne zapowiedzi, warto spojrzeć na dorobek kandydatów. Andrzej Duda pod koniec swojej prezydentury zaczął więcej mówić o ekologii i ochronie klimatu, jednak jego postulaty nigdy nie były bardziej ambitne od tych, jakie ma rząd PiS - one zaś są negatywnie ocenianie przez ekologów. Duda ma też historię wypowiedzi negujących zmiany klimatu i potrzebę odejścia od paliw kopalnych. Jeszcze jako europoseł pisał na Twitterze, że chłodna pogoda wiosną ma dowodzić, że nie ma zmian klimatu, a my za nie "płacimy". W czasie Szczytu Klimatycznego w Katowicach Duda - ku osłupieniu niektórych uczestników - mówił, że Polska ma "zapasy węgla na 200 lat" i nie zamierza z niego szybko rezygnować, oraz że nie da "zamordować polskiego górnictwa". 

Rafał Trzaskowski nie zasłynął wypowiedziami wątpiącymi w zmiany klimatu. Należał do rządu PO, który z jednej strony przyjął unijny pakt energetyczno-klimatyczny, z drugiej - bynajmniej nie był czempionem polityki klimatycznej (co przyznał sam Donald Tusk). Sam Trzaskowski o kwestiach związanych z klimatem i środowiskiem mówił więcej przed tym, jak został prezydentem Warszawy. Tu jego kadencja nie jest jeszcze na półmetku i trudno ją całkowicie ocenić. Warszawa m.in. sadzi drzewa, przyjęła strategię adaptacji do zmian klimatu i elektryfikuje transport. Trzaskowski spotykał się z aktywistami z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego i obiecał im Obywatelski Panel Klimatyczny, jednak realizacja tego postulatu się przeciąga. 

Więcej o: