Wybory 2020. Rafał Trzaskowski: Mogę pochwalić PiS za trafną diagnozę w kilku sprawach

Program 500 Plus czy sama idea reformy wymiary sprawiedliwości to zdaniem Rafała Trzaskowskiego świadectwo tego, że PiS stawia czasem trafne diagnozy. Polityk stwierdził, że jest w stanie pochwalić swoich politycznych oponentów i podobnej postawy oczekiwałby od Andrzeja Dudy.

Rafał Trzaskowski udzielił wywiadu dziennikowi "Rzeczpospolita". Pytany o to, jakie byłyby jego trzy pierwsze decyzje, gdyby objął urząd prezydenta, odpowiedział, że oddzieliłby stanowisko prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości, zwiększyłby finansowanie służby zdrowia do 6 proc. PKB i zlikwidowałby TVP Info.

"Chciałbym, żeby prokuratorem generalnym był doświadczony prokurator o nieposzlakowanej opinii. Kręgosłup w tej pracy jest najważniejszy. Prokurator musi być niezależny. Dzisiejszy system z ministrem Ziobrą jest wręcz patologiczny" - mówił kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Zobacz wideo Duda czy Trzaskowski? Janina Bąk: Przepaść z pierwszej tury została zasypana. Przeważą wyborcy ostatniej godziny?

Rafał Trzaskowski: Andrzej Duda nie potrafi wznieść się ponad swoje polityczne środowisko

Rafał Trzaskowski zapewnił, że w odróżnieniu od obecnej władzy, będzie konsultował zmiany dotyczące sądownictwa, ale i każde inne, z zainteresowanymi środowiskami. 

"Powiedzmy wprost: tak, wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, postępowania trzeba przyspieszyć, to ważna sprawa. Ale to się nie dokonało, PiS zamiast tego próbował upolitycznić sądy. Dlatego mogę pochwalić PiS za trafną diagnozę w kilku sprawach, ale równocześnie powiedzieć, gdzie się nie zgadzamy" - stwierdził prezydent Warszawy.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej stwierdził także, że zmienił zdanie na temat programu 500 Plus i uważa, że to dobre rozwiązanie, bo "społeczeństwo jasno dało do zrozumienia, że chce czuć zmiany gospodarcze we własnej kieszeni", a racjonalna polityka powinna polegać na wyciąganie wniosków z głosu społeczeństwa. Rafał Trzaskowski powiedział także, że oczekuje od Andrzeja Dudy, że podobnie jak on sam będzie w stanie przyznać się do błędów. Stwierdził jednocześnie, że choć urzędujący prezydent obiecywał pięć lat temu budowanie wspólnoty, nigdy nie powiedział, że ktoś rządzący przed nim podjął jakiekolwiek słuszne decyzje.

"Wcześniej prezydenci, np. Lech Kaczyński czy Aleksander Kwaśniewski, umieli się wznieść ponad swoje polityczne środowisko. Duda tego nie potrafi" - skwitował kandydat KO.

Więcej o: