Gdzie jest Jarosław Kaczyński i dlaczego nie wspiera prezydenta? "To nie są wybory, w których startuje PiS"

Nie tylko media, ale i opozycja odnotowują, że Jarosław Kaczyński nie uczestniczy aktywnie w kampanii Andrzeja Dudy, choć wcześniej wspierał prezydenta. Politycy PiS w środę w bardzo podobny sposób tłumaczyli nieobecność prezesa partii. Dowodzili, że to kampania prezydencka, więc to nie są wybory, w których "startuje PiS".

Najpierw zagadką było to, dlaczego prezes Prawa i Sprawiedliwości nie zjawił się w sztabie wyborczym Andrzeja Dudy po I turze wyborów. Politycy PiS później sami ją rozwiązali, okazało się, że był wtedy w Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej.

Później jednak prezes PiS po I turze nie promował prezydenta, a opozycja wielokrotnie dopytywała, "gdzie zniknął" Jarosław Kaczyński. Jedna zagadka została rozwiązana, powstała druga.

Zobacz wideo Kolejne sondaże. Czy któryś z kandydatów jest na fali wznoszącej?

Wybory prezydenckie 2020. Kaczyński nie promuje Dudy, Trzaskowski pyta, gdzie jest prezes PiS

Na początku lipca "Super Express" dowodził, że to plan PiS, by "schować" prezesa, ponieważ ten ma spory negatywny elektorat. Zwrócono również uwagę na to, że choć prezes PiS nie jest aktywny w kampanii, to premier Mateusz Morawiecki włączył się w przekonywanie Polaków do Andrzeja Dudy.

Czytaj więcej: "SE" o tajnym planie PiS na wybory: schować Jarosława Kaczyńskiego. "Prezes ma spory negatywny elektorat"

Nie zmienia to faktu, że ostatni raz Jarosław Kaczyński otwarcie wspierał Andrzeja Dudę 24 czerwca w Lublinie, gdy spotkał się z młodymi działaczami PiS. - Obóz dobrej zmiany, na którego czele stoi Andrzej Duda to obóz wolności. (...) Jeśli chcemy, aby to wszystko, co jest tak piękne w naszej cywilizacji, było nie tylko marzeniem, a rzeczywistością musimy powiedzieć jasno: Andrzej Duda musi nadal kontynuować swoją prezydencką służbę - mówił do zebranych.

Czytaj więcej: Kaczyński na spotkaniu z młodymi działaczami PiS. Zachwalał Dudę, który "stoi na czele obozu wolności"

Wielokrotnie to zniknięcie Kaczyńskiego wytykał kontrkandydat Dudy Rafał Trzaskowski. - Widać, że Jarosław Kaczyński gdzieś zniknął. Pewnie planuje kolejne kroki, które będą wymierzone w kolejne niezależne instytucje - przekonywał kandydat Koalicji Obywatelskiej kilka dni temu.

Wicerzecznik PiS: Kaczyńskiego nie ma, bo to nie są wybory, w których startuje PiS

Temat powraca jak bumerang, bo w środę pytani o tę sprawę byli politycy PiS. W TOK FM o nieobecności Jarosława Kaczyńskiego mówił wicerzecznik PiS, wieloletni asystent polityka, Radosław Fogiel. Jak przekonywał, ktoś musi zarządzać kampanią i to jest "rola szefa partii".

Prezes PiS jest obecny w wielu momentach bardzo ważnych dla Polski po 1989 roku. Również teraz jest zaangażowany w kampanię. (...) Ktoś musi tym zarządzać i to jest właśnie rola szefa partii. (...). Ta kampania byłaby dużo gorsza, gdyby nie praca partii i tego, kto na jej czele stoi

- mówił Fogiel, dodając, że to prezes PiS mobilizuje struktury, posłów i "dodaje otuchy". W TOK FM dopytywano go jeszcze o to, czy nieobecność Kaczyńskiego nie wpływa na korzyść PiS. - Obecność Jarosława Kaczyńskiego jak najbardziej ma wpływ in plus na notowania PiS. Teraz go nie ma, bo to nie są wybory, w których startuje PiS - odparł Fogiel.

Poseł PiS w podobnym tonie, co Fogiel: Mamy kampanię prezydencką, jak będziemy mieli wybory parlamentarne...

Z kolei Marek Ast, poseł Prawa i Sprawiedliwości, pytany przez dziennikarzy o Kaczyńskiego, zapewniał:

Jeżeli państwo chcecie więcej pana prezesa, to na pewno po kampanii prezydenckiej będzie zdecydowanie (więcej - red.).

TVN24 odnotowało też wypowiedź Asta, która jest podobna do tej Fogla. Poseł PiS stwierdził bowiem, że teraz trwa kampania prezydencka, a nie PiS:

Pan prezes jest liderem Zjednoczonej Prawicy, w tej chwili mamy kampanię prezydencką, jak będziemy mieli wybory parlamentarne, to z całą pewnością pan prezes będzie pan stał na czele kampanii.
Więcej o: