Uczestniczka debaty TVP w Końskich: Absolutnie nie byłam podstawiona. Zadałam niewygodne pytanie

Podczas poniedziałkowej debaty TVP w Końskich prezydentowi pytania mogli zadać zgromadzeni w studiu goście. Wśród nich była Katarzyna Serek, która w 2018 r. startowała do rady powiatu koneckiego z poparciem PiS. "Absolutnie nie byłam podstawiona, nikt nie wpływał na treść mojego pytania" - mówi uczestniczka debaty w rozmowie z Wirtualną Polską.

W drugiej części wyborczej debaty zorganizowanej przez TVP w Końskich (woj. świętokrzyskie), do studia zaproszono kilkunastu gości, którzy mieli możliwość zadawania prezydentowi pytań. W mediach społecznościowych szybko ustalono, że dobór uczestników debaty nie musiał być całkowicie przypadkowy.

Z Andrzejem Dudą miał okazję porozmawiać m.in. działacz Solidarnej Polski z woj. świętokrzyskiego. Z pytaniem do głowy państwa zwróciła się też Anna Serek, mieszkanka powiatu koneckiego, która w 2019 r. startowała w uzupełniających wyborach do rady powiatu koneckiego z ramienia KWW Prawi i Solidarni, popieranego przez PiS.

Wybory 2020. Uczestniczka debaty TVP ubiegała się o mandat z poparciem PiS-u. "Nie byłam podstawiona"

W rozmowie z Wirtualną Polską Serek odpiera jednak zarzuty o to, że przebieg debaty, jak i treść zadawanych pytań były ustalone wcześniej. - Absolutnie nie byłam podstawiona, nikt nie wpływał na treść mojego pytania - mówi Serek, która zapytała prezydenta o to, kiedy do Końskich powróci kolej. Zaznaczyła też, że do studia dostała się bez niczyjej pomocy.

- Moje pytanie dotyczyło ważnej sprawy dla mieszkańców i dla mnie osobiście. W przeszłości przez 5 lat dojeżdżałam koleją do szkoły medycznej w Starachowicach. Kiedyś to świetnie funkcjonowało, a teraz nie mamy takiej możliwości. Dworzec jest właściwie nieczynny - dodaje mieszkanka powiatu Koneckiego, z którą rozmawiała Wirtualna Polska.

Zobacz wideo Czy ruch Hołowni dotrwa do wyborów parlamentarnych?

Serek podkreśliła też, że jej pytanie "było wręcz niewygodne" dla Dudy, ponieważ nawiązywało do jego obietnicy sprzed kilku miesięcy. W styczniu, a więc już w trakcie kampanii wyborczej, prezydent podpisał ustawę "Kolej plus", dzięki której połączenia kolejowe mają powrócić do mniejszych mniejszościowi. Swój podpis Duda złożył właśnie w Końskich, na terenie nieczynnego dworca kolejowego. 

Więcej o: