Debata TVP. Pytania Andrzejowi Dudzie zadał działacz Solidarnej Polski i kandydatka popierana przez PiS

W poniedziałek TVP zorganizowała debatę w Końskich (woj. świętokrzyskie). W wydarzeniu wziął udział jedynie prezydent Andrzej Duda. W drugiej części debaty prezydent odpowiadał na pytania zaproszonych do studia TVP gości. W mediach szybko zauważono, że z prezydentem mieli okazję porozmawiać m.in. lokalny działacz Solidarnej Polski oraz samorządowczyni, która startowała w wyborach z poparciem PiS.

Debatę prezydencką w Końskich przeprowadzono w formule Town Hall. Na początku Andrzej Duda odpowiadał na pytania, które mieszkańcy powiatu koneckiego (choć nie tylko) od kilku dni zadawali w specjalnie przygotowanym do tego namiocie. Przesyłano je też drogą internetową. 

Zobacz wideo Tusk zaprasza Kaczyńskiego na spacer. Czy będzie odpowiedź?

Debata TVP w Końskich. W studiu pojawili się "przypadkowi" sympatycy partii rządzącej

Publiczność dołączyła do prezydenta i prowadzącego w drugiej części debaty, po około 50 minutach. W studiu pojawiło się kilkanaście osób. W mediach społecznościowych szybko zauważono, że dobór gości nie musiał okazać się w stu procentach przypadkowy.

Katarzyna Serek, mieszkanka powiatu koneckiego, zadała prezydentowi pytanie o to, kiedy do tego regionu polski powrócą regularne połączenia kolejowe. W 2018 r. Katarzyna Serek startowała do Rady Powiatu Koneckiego z ramienia KWW Prawi i Solidarni, popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. 

Jak się okazało, prezydentowi pytanie zadał też jeden z kieleckich działaczy Solidarnej Polski, czyli partii Zbigniewa Ziobry, koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie.

Działacz Solidarnej Polski pojawił się na debacie TVPDziałacz Solidarnej Polski pojawił się na debacie TVP TVP Kielce, kielce.tvp.pl

Pierwsze pytanie, które prezydent usłyszał od publiczności zgromadzonej w studiu, dotyczyło adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Internauci powątpiewają, czy ten temat został wysunięty całkowicie spontanicznie, zwracając uwagę na fakt, że pytanie zostało odczytane z kartki.

Nie ulega wątpliwości, że był to temat świetnie skrojony pod kampanię Dudy. Gość w studio zapytał, w jaki sposób kandydaci zamierzają "uchronić" kraj przed scenariuszem, w którym pary jednopłciowe będą mogły adoptować dzieci, co pokrywa się z retoryką stosowaną od kilku dni przez urzędującego prezydenta. Co więcej, kilka godzin przed rozpoczęciem debaty Duda złożył do Sejmu projekt zmiany konstytucji zakładający zakaz przysposobienia lub adopcji dzieci przez party homoseksualne. 

Więcej o: