W Sarbinowie frekwencja przekroczyła 100 proc. Jak to możliwe? Dyrektorka delegatury KBW wyjaśnia

W Sarbinowie koło Mielna frekwencja w pierwszej turze wyborów prezydenckich przekroczyła 100 procent. Jak wyjaśnia Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Koszalinie, doszło do pomyłki. Najprawdopodobniej dziewięć dodatkowych głosów oddały osoby, które wcześniej nie podpisały się na liście podczas odbioru kart do głosowania.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich w Sarbinowie (woj. zachodniopomorskie) frekwencja wyniosła dokładnie 100,18 proc. 1324 wyborców zagłosowało tam na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania.

Wybory prezydenckie. Frekwencja powyżej 100 proc. KBW tłumaczy

Zobacz wideo Na jakich zasadach powinna odbyć się debata prezydencka?

- Wysoka frekwencja - powyżej 100 proc. wynika z tego, że wydane przez obwodową komisję wyborczą w Sarbinowie karty do głosowania nie zostały pokwitowane przez dziewięć osób. Najprawdopodobniej podczas głosowania, przy tak dużej liczbie wyborców głosujących i dopisywanych do spisu wyborców, komisja, wydając wyborcy kartę, przeoczyła niepotwierdzenie odbioru karty poprzez złożenie podpisu w spisie wyborców - mówi Interii Elżbieta Radomska, dyrektorka Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Koszalinie.

Jak podaje portal, karty do głosowania wydano łącznie 2191 wyborcom, a z urny wyjęto 2200 kart. To oznacza, że dziewięcioro wyborców nie podpisało się na liście, gdy odbierało karty. Były szef PKW Wojciech Hermeliński w rozmowie z Interią tłumaczył, że za jego kadencji "nie było nigdy takiej frekwencji"

Więcej o: