Duda podpisał projekt o zakazie adopcji przez pary jednopłciowe. Szanse na przyjęcie przez Sejm są nikłe

Andrzej Duda podpisał swój projekt zmian w Konstytucji zakazujący adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Dokument nie ujrzał jeszcze światła dziennego. Wiele wskazuje jednak na to, że jest to bardziej zagrywka na wybory prezydenckie aniżeli realna próba zmian. Nie dość, że projekt byłby procedowany już po wyborach, to jeszcze PiS nie ma praktycznie szans na uzyskanie aprobaty dla niego w Sejmie i Senacie.

Prezydent Andrzej Duda, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, podpisał projekt zmiany Konstytucji. Proponowane przez niego zmiany zakładają, że osoby pozostające w związku jednopłciowym nie będą mogły adoptować dziecka. Jeszcze w poniedziałek 6 lipca projekt ma trafić do Sejmu. Na razie projekt nie został udostępniony, jedyne, co wiadomo o jego treści, pochodzi z wypowiedzi prezydenta.

Jak mówił prezydent:

Przysposobić (dziecko - red.) razem może wyłącznie małżeństwo, które jest w polskiej konstytucji zdefiniowane w artykule 18., czyli jest to związek kobiety i mężczyzny. To, co dodane, że nie może przysposobić małoletniego, osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci.

Andrzej Duda, mówiąc o swoim projekcie, doprecyzował, że "sąd czy inne organy" miałyby sprawdzać obywateli. - Miałyby obowiązek sprawdzenia, czy osoba, która chce dokonać adopcji jednoosobowo, rzeczywiście w takim wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci pozostaje czy nie - powiedział, dodając, że projekt nie dotyczy "rodzicielstwa biologicznego".

Czytaj więcej: Andrzej Duda o projekcie zmiany konstytucji. "Znajdzie poparcie w Sejmie"

Projekt prezydenta a kalendarz wyborczy

Andrzej Duda projekt zmiany konstytucji ogłosił 4 lipca, a 6 lipca podpisał. Tego samego dnia ma on trafić do Sejmu. Izba niższa zajmie się tym projektem nie wcześniej niż 30 dni od otrzymania go (taki jest termin dla zmian w konstytucji). To oznacza natomiast, że najwcześniej Sejm zajmie się tym w sierpniu, już po II turze wyborów, w okolicach zaprzysiężenia prezydenta (6 sierpnia). Do tego jest jeszcze termin przewidziany w art. 235 Konstytucji (traktującym o zmianach w ustawie zasadniczej):

Zmiana Konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat.

Tomasz Skory z RMF FM wskazuje w tym kontekście na możliwy scenariusz:

Główna i wręcz kłująca w oczy wada tej inicjatywy to fakt, że prezydentowi zgłaszającemu projekt między I a II turą wyborów wyraźnie nie chodzi o skutek, czyli rozwiązanie istotnego problemu, a tylko o cele związane z kampanią wyborczą. (...). Jeśli Andrzej Duda wybory wygra - projekt może być rozpatrywany, jeśli jednak wygra Rafał Trzaskowski - możliwe jest jego wycofanie jeszcze przed I czytaniem w Sejmie.

Duda podpisał projekt zakazujący adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Czy Sejm ma szansę go uchwalić?

Prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję, że jego projekt poprą niektórzy politycy Koalicji Obywatelskiej, ale też Konfederacji, Zjednoczonej Prawicy i PSL. Dlaczego prezydent związany z PiS nagle zaczął mówić o głosach opozycji?

Do przyjęcia zmian w Konstytucji potrzeba bowiem co najmniej 2/3 głosów w Sejmie, a także bezwzględnej większości głosów w Senacie (przy minimum połowie ustawowej liczby senatorów). PiS nie ma takiej większości w Sejmie, nie mówiąc o Senacie. Do przyjęcia proponowanej przez prezydenta zmiany potrzeba 307 głosów, gdy PiS ma zaledwie 235 posłów.

Nawet - zakładając optymistycznie - ze wszystkimi głosami Konfederacji i PSL, PiS ma tylko 276 głosów.

Więcej o: