Ksiądz z Czermna zniechęca do głosowania na Trzaskowskiego. "Jest jeszcze czas na nawrócenie"

"Katolik poprzez akt wyborczy, wybierający zło, sam stawia się poza Kościołem, to nie tylko grzech ciężki, lecz praktyczne wyłączenie się ze wspólnoty Ludu Bożego. Jest jeszcze jest jeszcze czas na nawrócenie po pierwszej turze wyborów" - czytamy w ogłoszeniach opublikowanych na stronie Parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Czermnie (woj. świętokrzyskie). Według proboszcza parafii, tym złem ma być kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski.

Ogłoszenia parafialne ukazały się na stronie internetowej parafii w niedzielę, były jeszcze aktualizowane w poniedziałek rano. Podpisany jest pod nimi proboszcz ks. Jerzy Rozmysłowski. Jak podaje Onet.pl, ksiądz miał odczytać je również w trakcie niedzielnej mszy świętej.

Jak pisze duchowny, reprezentowana przez prezydenta Andrzeja Dudę droga to wybór "Boga, Kościoła, tolerancji dla mających inny światopogląd" oraz "cywilizacji życia", czyli "ochrony życia człowieka od jego zarania do naturalnej śmierci, ochrony i pomocy chorym i starym".

Według ks. Jerzego Rozmysłowskiego, wybierając Andrzeja Dudę wybiera się "małżeństwo i rodzinę uformowaną przez chrześcijaństwo", "wychowywanie dzieci i młodzieży w placówkach edukacyjnych zgodnie ze światopoglądem i religią rodziców" oraz "opowiedzenie się za grecko-rzymską, judeo-chrześcijańską wizją człowieka". 

"To przyznanie, że każdy obywatel RP może żyć w swojej Ojczyźnie, przynależeć do narodu i być dumnym z jego tradycji i historii, to rozwój cywilizacyjny, ekonomiczno-kulturowy" - wylicza proboszcz.

Zobacz wideo Tusk zaprasza Kaczyńskiego na spacer. Czy będzie odpowiedź?

Ksiądz z Czermna o Rafale Trzaskowskim

Z drugiej strony, według księdza Rozmysłowskiego kontrkandydat Andrzeja Dudy Rafał Trzaskowski reprezentuje drogę, która polega na "promowaniu ateizmu, agnostycyzmu, ubóstwianiu człowieka, niszczeniu chrześcijaństwa, szczególnie Kościoła katolickiego, sianiu nienawiści wobec papieża, biskupów, kapłanów, osób wierzących".

To dalszy postęp "cywilizacji śmierci", to aborcja, eutanazja, in vitro, eksperymenty na ludzkim genomie, to socjo-techniczna manipulacja promująca związki jednopłciowe i różnopłciowe, powodując niestabilną sytuację uczuciowo-psychiczną i duchową dzieci, to popieranie adopcji dzieci przez pary homoseksualne, decydowanie przez dyrektorów i rady pedagogiczne o treściach wychowania światopoglądowego, zwłaszcza w tak delikatnej sferze jak seksualność

- wylicza proboszcz.

W ogłoszeniach parafialnych czytamy także, że wybór Rafała Trzaskowskiego to "to opowiedzenie za wypaczona wizją człowieka, m.in. propagowanie rzekomo naukowej możliwości wielokrotnej zmiany płci, odrzucenia Stwórcy świata i człowieka" oraz "poparcie dążenia do uczynienia jednej społeczności światowej, będącej zlepkiem ludzi bez religii, własnej kultury, historii, ojczyzny i narodu, w zamian za nowy wspaniały ład; uniwersalny neokomunistyczny model polityczno- gospodarczy".

Katolik poprzez akt wyborczy, wybierający zło, sam stawia się poza Kościołem, to nie tylko grzech ciężki, lecz praktyczne wyłączenie się ze wspólnoty Ludu Bożego. Jest jeszcze jest jeszcze czas na nawrócenie po pierwszej turze wyborów

- apeluje ks. Jerzy Rozmysłowski.

Z proboszczem parafii w Czermnie nie udało nam się skontaktować. Po wybraniu numeru stacjonarnego dostępnego na stronie internetowej, słyszmy za każdym razem komunikat: "Przepraszamy, wybrany abonent jest w tym momencie nieosiągalny". Wysłaliśmy w związku z tym e-maila z prośbą o komentarz.

W czerwcu rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik przekonywał, że "Katolicy, tak jak inni obywatele, mają prawo do czynnego zaangażowania w politykę dla dobra wspólnego" z zastrzeżeniem, że "kościoły nie są miejscami, w których mogą być podejmowane działania z tym związane".

Jeżeli w jakimś miejscu, w kościele lub budynku parafialnym, pojawia się przypadek agitacji wyborczej, należy uznać to za naganne i niezgodne z misją Kościoła, którą jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych. Świątynie nie są miejscami do uprawiania polityki, ale – jak podkreślał Jezus Chrystus – są domami modlitwy

- zaznaczał rzecznik KEP.