Wybory 2020. Spięcie Dudy i Trzaskowskiego ws. edukacji. "Wrogie treści ideologiczne" kontra "próba zniszczenia"

- Rodzice mają prawo wiedzieć i decydować, kto będzie edukował ich dzieci. Po to, by na ich dzieciach nie eksperymentował i przekazywał wrogich treści ideologicznych, z którymi oni się nie zgadzają, które uważają za demoralizujące, sprzeczne z zasadami - przekonywał w Bolesławcu prezydent Andrzej Duda, który w piątek przedstawił projekt ustawy "Rodzice decydują". - Pan prezydent ma czelność mówić o edukacji w momencie, gdy jego partia próbuje tę edukację zniszczyć! - stwierdził natomiast Rafał Trzaskowski, który spotkał się z wyborcami w Łodzi.

W piątek prezydent Andrzej Duda spotkał się w Warszawie z rodzicami i dziećmi. W trakcie tego spotkania przedstawił założenia prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej "Rodzice decydują". Zgodnie z propozycją głowy państwa wszystkie organizacje, które będą chciały prowadzić zajęcia z dziećmi, będą zobowiązane przedstawić rodzicom pełną informację o tym, co zamierzają dzieciom przekazywać, w jakiej formule, czego będą dotyczyły treści i kto będzie je przekazywał. Więcej o projekcie prezydenta przeczytasz tu >>> Projekt "Rodzice decydują" Andrzeja Dudy. Zajęcia w szkołach tylko za zgodą rodziców.

Duda o projekcie ustawy "Rodzice decydują". Mówił o "eksperymentowaniu na dzieciach" i "wrogich treściach"

Po ogłoszeniu założeń projektu ustawy "Rodzice decydują", prezydent udał się na kolejne spotkania z wyborcami. W piątek odwiedził m.in. Bolesławiec w województwie dolnośląskim. Podczas spotkania z sympatykami, Duda - nie pierwszy raz - przypomniał o zapisach konstytucji dotyczących rodziny. 

- To właśnie rodzina została w szczególny sposób doceniona w polskiej konstytucji poprzez zapis o tym, że podlega szczególnej opiece i ochronie ze strony państwa. W sposób szczególny traktowane jest też małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, macierzyństwo i rodzicielstwo - powiedział Duda podczas wiecu w Bolesławcu. Zapewnił też, że dzięki jego prezydenturze i realizowanym w ostatnich latach programom socjalnym, wspomniane zapisy wreszcie udało się urzeczywistnić. 

Zobacz wideo Kamiński: bitwą rozstrzygającą powinna być debata telewizyjna

- W art. 48. konstytucji rodzicom zagwarantowano prawo do wychowania dzieci zgodnie z ich własnymi przekonaniami. Mówiłem wielokrotnie, że to prawo musi wreszcie się urzeczywistnić. Dziś przed południem złożyłem w Sejmie projekt ustawy o zmianie prawa oświatowego. Po to, by to rodzice mogli, wraz z władzami szkoły, decydować o tym, jakie organizacje i jakie stowarzyszenia wchodzą do szkoły i mają kontakt dziećmi - mówił prezydent. Na jego słowa zgromadzeni zareagowali okrzykami "dziękujemy, dziękujemy". 

Prezydent przekonywał, że zaproponowana przez niego ustawa zapobiegnie "eksperymentom" na dzieciach i postawi tamę "demoralizującym treściom", które mogą zostać wprowadzone do szkół. 

To sprawa bardzo istotna, bowiem organizacja, która chce mieć kontakt z uczniami i prowadzić zajęcia edukacyjne, będzie musiała uzyskać zgodę nie tylko władz szkoły, ale i rodziców. Będzie musiała też przedstawić konspekt tego, jakie treści miałyby być przekazywane uczniom. Rodzice mają prawo wiedzieć i decydować, kto będzie edukował ich dzieci. Po to, by na ich dzieciach nie eksperymentował i przekazywał wrogich treści ideologicznych, z którymi oni się nie zgadzają, które uważają za demoralizujące, sprzeczne z zasadami. To jest właśnie budowanie siły polskiej rodziny. Wzmocnienie rodziców to także ochrona dzieci

- przekonywał Duda. Dodał, że liczy na szybkie uchwalenie ustawy przez Sejm. 

Trzaskowski: Gdzie był pan prezydent?

Podczas spotkania z sympatykami w Łodzi do inicjatywy ustawodawczej prezydenta odniósł się Rafał Trzaskowski

- Pan prezydent ma czelność mówić o edukacji w momencie, gdy jego partia próbuje tę edukację zniszczyć. Jeśli chce pan porozmawiać na serio o edukacji, to niech pan powie, gdzie był, gdy pana partia obrażała nauczycieli i nauczycielki. Czy wówczas powiedział pan jasno "nie ma na to zgody?" - dopytywał Trzaskowski, nawiązując prawdopodobnie do zeszłorocznego strajku nauczycieli.

Trzaskowski mówił o edukacji również podczas późniejszej konferencji prasowej. - Gdzie był pan prezydent kiedy likwidowano gimnazja? Gdzie był pan prezydent, kiedy wprowadzano chaos do naszej edukacji, a w szkołach pojawiła się nienawiść? Gdzie był pan prezydent, kiedy zmieniano podstawy programowe, przeładowując je w taki sposób, żeby Polki i Polacy musieli po nocach ślęczeć z dziećmi nad lekcjami? - pytał kandydat KO. Dodał, że za tak długą listę przewin PiS-u wobec polskiej edukacji, prezydent powinien zostać "rozliczony", a obywatele powinni "odwołać go z urzędu". 

Odnosząc się do inicjatywy Dudy, Trzaskowski podkreślił, że dodatkowe zajęcia w szkołach, których celem jest np. walka z nienawiścią, są wcześniej konsultowane z rodzicami. - Nic nie jest wprowadzane na siłę i pan prezydent świetnie o tym wie. Nie ma możliwości zorganizowania tego typu zajęć, jeśli rodzice nie wyrażą na to zgody - stwierdził Trzaskowski. Wielokrotnie apelował też do prezydenta o spotkanie na przedwyborczej debacie kandydatów. 

Więcej o: