"Trzaskowski? U mnie?! Dzieci będziesz pedaliła? To się spali k****two". Groźby przez plakat, policja bada sprawę

Niebezpieczne zdarzenia w Starych Budach na Mazowszu. "Zdecydowany" przeciwnik Rafała Trzaskowskiego groził mieszkańcom domu, ponieważ na posesji znalazł się plakat kandydata KO. To tylko część jego krzyków: - Trzaskowski? U mnie na Starych Budach? Wyp******ać! Ale nie Trzaskowski, nie złodziej pie*****ny. Dzieci będziesz pedaliła? To się spali k****two - słychać na nagraniu. Mężczyzna został zatrzymany po godz. 12 w piątek - informuje KWP w Radomiu.

W sieci można znaleźć bulwersujące nagranie ze Starych Bud (woj. mazowieckie, powiat wyszkowski - to kluczowe, bo na Mazowszu są trzy miejscowości o tej nazwie - red.) z udziałem krewkiego i zdecydowanego przeciwnika Rafała Trzaskowskiego. Mężczyzna sięgnął nawet po groźby karalne, by wyrazić swoją dezaprobatę dla kandydata na prezydenta, a rozsierdziło go to, że przed domem wisiał plakat Trzaskowskiego.

Film jest kolportowany w internecie, trudno namierzyć oryginał (są wersje trwające około minuty, ale i dłuższe, sięgające blisko dwóch i pół minuty). Dłuższą wersję udostępnił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Poniżej nagranie, ostrzegamy przed licznymi wulgaryzmami:

Stare Budy. Groził spaleniem domu przez plakat Trzaskowskiego. "Dzieci będziesz pedaliła?"

Z nagrania wynika, że mężczyzna w białym podkoszulku zerwał wcześniej plakaty z Rafałem Trzaskowskim, które zawisły na bramie posesji. Wykrzykuje zresztą:

Trzaskowski? U mnie na Starych Budach? Wyp******ać! Do Warszawy! Wyp******aj z tym Trzaskowskim, jeszcze raz...

Gdy w odpowiedzi od jednej z kobiet pada, że "to wolny kraj", mężczyzna jeszcze bardziej się rozkręca:

Ale nie Trzaskowski, nie złodziej pie*****ny. Dzieci będziesz pedaliła? Dzieci będziesz pedaliła? O czym ja mówię? O tym mówię, że twoje dzieci będą pedały!

Później odchodzi, znowu krzycząc, by "wy********ła stąd", po czym nagle pada: - To się spali k****two.

W końcowej części nagrania robi się niebezpiecznie. Nagrywająca zdarzenia kobieta chciała najwidoczniej nagrać numer rejestracyjny auta mężczyzny (wiele wskazuje na to, że przejeżdżał obok posesji i dojrzał plakat), a ten zaczął biec w jej stronę i zastraszać. Otwiera zresztą bramę na posesję i staje w niej, kobiety dzwonią na policję.

Stare Budy i groźby za plakat Trzaskowskiego. Policja reaguje, powiadomiono prokuratora

Z awanturą w Starych Budach powstał mały problem. Otóż w woj. mazowieckim są trzy takie miejscowości, każda w innym powiecie, więc trzeba było poczekać, aż policja ustali, gdzie właściwie wszystko się rozegrało. Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu w okolicach południa przekazała Gazeta.pl, że chodzi Budy Stare w powiecie wyszkowskim.

Po godz. 12 KWP w Radomiu poinformowała o zatrzymaniu 46-letniego mężczyzny z nagrania, mieszkańca tej samej miejscowości. Wykonywane są dalsze czynności w tej sprawie.

Zespół prasowy radomskiej KWP opisuje, że policja widziała opisywane nagranie i prowadzi obecnie czynności w kierunku artykułu 119 Kodeksu karnego, czyli:

Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

KWP w Radomiu przekazała też Gazeta.pl, że "wykonuje szereg innych czynności", a nagrania ze zdarzenia zostały zabezpieczone, o sprawie powiadomiony został prokurator.

Zobacz wideo Były rzecznik Dudy o przepływie głosów wyborców Hołowni i Bosaka
Więcej o: