Trzaskowski rozmawiał z Obamą. W PO duma: Rozmowa bez wyuczonych gestów. W PiS kpiny

Rafał Trzaskowski rozmawiał z Barackiem Obamą. Jak poinformował kandydat na prezydenta, rozmowy dotyczyły m.in. demokracji w Polsce. "Zaufanie między naszymi narodami to fundament relacji transatlantyckich" - dowodził.

W środę w nocy na Twitterze Rafała Trzaskowskiego, kandydata KO na prezydenta, walczącego w drugiej turze z prezydentem Andrzejem Dudą, pojawiły się dwa tweety w językach polskim i angielskim. Trzaskowski przekazał, że rozmawiał z byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą.

Dziś rozmawiałem z Barackiem Obamą o demokracji w Polsce, o znaczeniu naszego kraju dla zjednoczonej Europy, a także o tym, jak kluczową sprawą jest sojusz polsko-amerykański. Zaufanie między naszymi narodami to fundament relacji transatlantyckich

- ogłosił Trzaskowski.

Trzaskowski rozmawiał z Obamą. PO o "braku wyuczonych gestów"

Chwilę później do komplementowania Trzaskowskiego i zaznaczania ważności rozmowy z Obamą rzucili się politycy Platformy Obywatelskiej. Bogdan Klich, były minister obrony narodowej, dowodził, że telefoniczna rozmowa obydwu była "bez podniosłych słów i wyuczonych gestów".

Zobacz wideo Gdzie w kampanii są Tusk i Kaczyński. Komentuje były rzecznik Dudy

Inny były szef MON Tomasz Siemoniak zaznaczał, że rozmowa prezydenta Warszawy z byłym rezydentem Białego Domu jest ważna.

Pamiętajmy, że to prezydent Obama zdecydował o przyjęciu przez NATO planów ewentualnościowych obrony Polski oraz ciągłej rotacyjnej amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce od 2014. To był prezydent czynów USA dla Polski, a nie pięknych słów

- tweetował Siemoniak.

PiS o rozmowie Trzaskowskiego z Obamą. Jaskóła: Na koniec raport dla Macrona i Merkel

Rozmowa nie przeszła bez echa w środowisku Prawa i Sprawiedliwości. Poseł tej formacji Tomasz Jaskóła kpił, że kolejne rozmowy Trzaskowski powinien przeprowadzać z byłym kanclerzem Niemiec Gerhard Schröderem, b. prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym i b. premierem Wielkiej Brytanii Tonym Blairem.

A ze sprawujących władzę np. Maduro (Nicolas, prezydent Wenezueli). A na końcu raport ze stanu spraw w Polsce dla Macrona i Merkel. I jest komplet. No to do telefonu

- skwitował Jaskóła.

Krytyczny komentarz zamieścił też Norbert Maliszewski, szef Centrum Analiz Strategicznych przy premierze, który przypominał, jak wyglądała polityka Obamy, gdy piastował urząd prezydenta USA.

Dobrze wieczorem porozmawiać sobie o historii - o resecie z Putinem, niekorzystnym dla Polski układzie z Rosją, rezygnacji z tarczy antyrakietowej w Polsce

- stwierdził Maliszewski.

Więcej o: