Andrzej Duda chce jednej debaty w trzech głównych telewizjach. "Proszę się dogadać"

- Mamy trzy wielkie telewizje w Polsce: TVP, Polsat i TVN. Proszę się dogadać między sobą i zrobić jedną debatę, do której będą się mogły dołączyć inne media - powiedział Andrzej Duda w rozmowie z reporterką TVN24. Urzędujący prezydent nie chciał wprost odnieść się do zaproszenia na debatę, które otrzymał od redakcji TVN, Onetu i Wirtualnej Polski. W poniedziałek sztab Dudy potwierdził natomiast, że zwycięzca I tury weźmie udział w debacie organizowanej przez Telewizję Polską.

W poniedziałek Telewizja Polska zapowiedziała, że organizuje debatę prezydencką przed II turą wyborów.  Ma do niej dojść 6 lipca w miejscowości Końskie, a transmitować ją będą TVP1, TVP Info i TVP Polonia. Tego samego dnia zaproszenie do wzięcia udziału w debacie wystosowały do kandydatów: telewizja TVN oraz portale Onet i Wirtualna Polska. Sztab Andrzeja Dudy potwierdził, że prezydent pojawi się w Końskich, natomiast Rafał Trzaskowski zaakceptował zaproszenie do debaty organizowanej 2 lipca przez trzy komercyjne redakcje. 

- Mam nadzieję, że pan prezydent weźmie udział w tej debacie. Każdy, kto kandyduje na prezydenta, musi podjąć to wyzwanie, ale nie debaty na z góry ustawionych warunkach, znając wszystkie pytania, jak było w TVP, debaty, która odnosi się do tematów zastępczych, tylko do prawdziwej debaty na tematy, które są najważniejsze - powiedział Trzaskowski w trakcie spotkania z mieszkańcami Tczewa.  

Zobacz wideo Tomasz Trela gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (30.06)

Duda o debacie przed II turą: Proszę się dogadać między sobą i zrobić jedną debatę

Dzień po tym, jak zaproszenia trafiły do sztabów, głos w sprawie debat zabrał Andrzej Duda. Prezydenta zapytano, czy przyjmie zaproszenie do udziału w dyskusji z Trzaskowskim, którą transmitować mają TVN, Onet i Wirtualna Polska. 

- Od wczoraj trwa zamieszanie wokół debat. Widzę, że media przestają dyskutować o merytorycznych tematach, które dotyczą Polaków, a rozmawiają o debatach. Państwo dobrze wiecie, że brałem udział w debatach zarówno w 2015 jak i w 2020 r., i nie obawiam się udziału w nich. Mam natomiast jedną prośbę - niech się media dogadają. Mamy trzy wielkie telewizje w Polsce: TVP, Polsat i TVN. Proszę się dogadać między sobą i zrobić jedną debatę, do której będą się mogły dołączyć inne media - powiedział Duda w rozmowie z reporterką TVN24. 

- W ten sposób spokojnie i w duchu wspólnotowym przeprowadzimy tę debatę. Tak, żebyśmy nie dyskutowali już o debacie, a o Polsce. To jest moja propozycja. Nie jest to chyba problem dla wspomnianych telewizji, żeby ustalić to miedzy sobą, a nie prześcigać się w propozycjach. Proszę zdecydować, jak miałaby wyglądać ta debata, jakie padłyby pytania i porozumieć się w tej kwestii ze sztabami - dodał prezydent.

Duda, deklarując udział w debacie, którą zorganizowałyby trzy największe telewizji, podkreślił, że w Polsce "nigdy nie było takiego zwyczaju, by debaty odbywały się codziennie". Zasugerował też, że udział w kilku debatach mógłby okazać się problematyczny, ponieważ przed II turą kandydaci prowadzą intensywną kampanię w terenie. 

Słowa Dudy skomentował już redaktor naczelny portalu Onet Bartosz Węglarczyk. "Duda o zaproszeniu na debatę Onetu, Wirtualnej Polski, TVN i TVN24: niech dogadają się telewizje. PAD nie chce debaty bez TVP, niestety" - napisał na Twitterze Węglarczyk.

Więcej o: