Trzaskowski w Płocku czeka na debatę z Dudą. "Po prostu rozliczymy PiS z tego, co obiecywał"

- Ja mówiłem wczoraj, że czekam na pana prezydenta w Płocku. Jest mikrofon, będę czekać w każdym kolejnym mieście - powiedział podczas spotkania z mieszkańcami miasta Rafał Trzaskowski. Włodarz Warszawy podkreślał, że należy patrzeć w przyszłość, a nie, jak Andrzej Duda, w przeszłość. - Po prostu rozliczymy PiS z tego, co obiecywał - dodał.

W poniedziałek rano Rafał Trzaskowski spotkał się z mieszkańcami Płocka. Powitał go prezydent miasta. 

Człowiek, którego przedstawiać nie trzeba, ale ja chciałbym dwa zdania powiedzieć. Witamy go w dumnym Płocku, który sto lat temu obronił się przed komunizmem. Ten komunizm znowu nam zagraża, znów trzeba się bronić

- powiedział Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka. Rafał Trzaskowski stwierdził, że "jeszcze nie mamy oficjalnych wyników, ale jedno jest pewne: olbrzymia większość Polek i Polaków chce zmiany". Dodał, że widać, że jest "olbrzymia szansa wygrać te wybory".

Czytaj więcej: Wybory 2020. Będzie debata prezydencka Duda-Trzaskowski? Są deklaracje obu kandydatów

Trzaskowski do Dudy: "Czekam na pana prezydenta w Płocku. Jest mikrofon"

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta podkreślił, że Andrzej Duda ciągle mówi o przeszłości, a "my chcemy mówić o przyszłości".

Ja dziś słyszałem z jego ust znowu "osiem lat". Już myślałem, że naprawdę nigdy tego nie usłyszę, a jednak

- poinformował Trzaskowski.

To, co najważniejsze, to to, że musimy mieć prawdziwą debatę. Ja mówiłem wczoraj, że czekam na pana prezydenta w Płocku. Jest mikrofon, będę czekać w każdym kolejnym mieście, dlatego że dzisiaj musimy porozmawiać o prawdziwych problemach, o tym, co nas najbardziej interesuje i co nas najbardziej boli. A oczywiście boli nas totalny monopol tej władzy, która upolityczniła wszystkie instytucje, instytucje kontrolne tak, że dzisiaj bardzo trudno tę władzę rozliczać. Widzimy, co się dzieje w Telewizji Publicznej, widzimy co się dzieje nawet przy organizacji wyborów za granicą

- powiedział kandydat Kolacji Obywatelskiej i dodał, że "z tym wszystkim musimy skończyć". Podkreślił, że muszą być "równe reguły gry", a do tego potrzebna jest zmiana prezydenta.

Przez najbliższe dni będę mówił o dwóch najważniejszych rzeczach, a mianowicie przede wszystkim o kwestiach związanych z gospodarką, wychodzeniem z kryzysu, ale również będę twardo mówił o uczciwości. Dlatego, że tę władzę trzeba rozliczyć z tego, co się przez ostatnie lata dzieje w Polsce

- podkreślił Trzaskowski i dodał, że nie ma zgody na podwyższenie podatków, na nowe podatki i na masowe zwolnienia, a tego, jak zaznaczył, można się spodziewać po obecnej władzy.

"Po prostu rozliczymy PiS z tego, co obiecywał"

Prezydent Warszawy mówił również o "upolitycznionej prokuraturze i instytucjach kontrolnych". Zapowiedział powołanie "komisji wyrównania krzywd".

Dla tych wszystkich, którzy zostali bezpodstawnie oskarżeni, wyrzuceni z pracy, którzy są dzisiaj straszeni, piętnowani. Chce powiedzieć jeszcze jedno, że w tej komisji będzie instytucja świadka prezydenckiego dla wszystkich tych, którzy będą chcieli przyjść i powiedzieć o tym, co PiS wyprawia, o wszystkich aferach, o uwłaszczeniu się, że tam taka osoba zostanie wysłuchana i po prostu rozliczymy PiS z tego, co obiecywał

- powiedział Rafał Trzaskowski.

Zobacz wideo Rafał Trzaskowski wzywa Andrzeja Dudę do debaty
Więcej o: