Hołownia: Niech was ręka boska broni przed tym, żeby mówić, że przegraliśmy wybory

- Czy to jest wynik moich marzeń? Tak. Gdy zaczynaliśmy tę drogę, nikt nie pomyślałby, że to jest w ogóle możliwe. A myślę, że ten wynik jeszcze urośnie, do 15, może 18 procent. Przy tej frekwencji oznacza to, że przekonaliśmy 2,5 mln ludzi - mówił po ogłoszeniu sondażowych wyników exit poll Szymon Hołownia. Bezpartyjny kandydat uzyskał 13,3 proc. poparcia, co przełożyło się na trzeci wynik w wyborach prezydenckich.

W pierwszej turze niedzielnych wyborów prezydenckich najlepszy wynik (41,8 proc.) uzyskał urzędujący prezydent Andrzej Duda - wynika z sondażu exit poll Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. Na drugim miejscu znalazł się kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, na którego zagłosowało 30,4 proc. uprawnionych. Z wynikiem 13,3 proc. podium zamknął natomiast Szymon Hołownia.

Wybory prezydenckie 2020. Hołownia: To dopiero początek drogi

W sztabie Hołowni na sondażowe wyniki zareagowano z umiarkowanym, ale jednak entuzjazmem. Wystąpienie podczas wieczoru wyborczego Hołownia rozpoczął od podziękowania innym kandydatom, w tym Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Podkreślił też, że jego wynikiem zaskoczeni mogą być ci, którzy jeszcze kilka miesięcy twierdzili, że nie przekroczy on dwóch procent.

- Czy to jest wynik moich marzeń? Tak. Gdy zaczynaliśmy tę drogę, nikt nie pomyślałby, że to jest w ogóle możliwe. A myślę, że ten wynik jeszcze urośnie, do 15, może 18 procent. Przy tej frekwencji oznacza to, że przekonaliśmy 2,5 mln ludzi. 2,5 mln ludzi oddało głos na wizję polityki, która stoi kontrze do tej, którą wszyscy tak dobrze znamy - przekonywał Hołownia. 

Zobacz wideo

- Dziękuję też mojemu wspaniałemu zespołowi, w tym 15 tysiącom wolontariuszy w całej Polsce, którzy uwierzyli tej nadziei, która nas wszystkich poniosła. Już zrobiliście kawał obywatelskiej Polski i możecie być pewni, że będziemy budować na tym dalej. Możecie być pewni, że ani jeden dżul z tej społecznej energii nie zostanie zmarnowany. To dopiero początek drogi i początek czegoś, co będzie zmieniało Polskę przez pokolenia. A ta zwaśniona od lat Polska w końcu się do nas przyłączy. Zmienimy ją od dołu, skoro tak trudno idzie zmienianie jej od góry - zapewnił Hołownia, dodając, że dalej zamierza liderować ruchowi społecznemu, który czekają jednak organizacyjne zmiany.

- Niech was ręka boska broni przed tym, żeby mówić, że przegraliśmy wybory. My je wygraliśmy. 2,5, a jeśli dobrze pójdzie to 3 mln osób, których przekonaliśmy. 7,5 mln na zbiórce obywatelskiej. Nikt w polskiej polityce nie zrobił takich rzeczy. A my dopiero zaczynamy - stwierdził bezpartyjny kandydat. 

W trakcie wieczoru wyborczego Hołownia nie wskazał, na kogo zagłosuje w II turze. - Pierwszym naszym krokiem będzie to, że w ciągu dwóch dni spotkam się z koordynatorami z całej Polski i z nimi skonsultuję, jak zachowamy się przed drugą turą - mówił, zaznaczając, że nie będzie w żaden sposób narzucał swoim zwolennikom tego, jak mają zachować się 12 lipca.

Więcej o: