Rafał Trzaskowski wywołuje Andrzeja Dudę do debaty, ale nie "w jego" telewizji. Uderzył w TVP

Rafał Trzaskowski w trakcie komentowania wyników exit poll wezwał Andrzeja Dudę do debaty. Wytknął prezydentowi, że on przyjął jego zaproszenie do "jego telewizji". - Myślę, że jeśli mielibyśmy się jeszcze raz spotkać, w tejże telewizji (TVP - red.), to znowu byłaby to debata zastępcza - mówił kandydat KO.

Wybory prezydenckie rozstrzygną się dopiero w II turze - wynika z sondażu IPSOS dla TVN24, Polsatu i TVP. W pierwszej turze według badań zwyciężył Andrzej Duda z wynikiem 41,8 proc., a jego przeciwnikiem w drugiej turze będzie Rafał Trzaskowski, którego wskazało 30,4 proc. ankietowanych. Podium domyka Szymon Hołownia, który uzyskał 13,3 proc. głosów.

Wybory prezydenckie 2020. Trzaskowski chce debaty z Dudą i uderza w TVP

Rafał Trzaskowski w trakcie wieczoru wyborczego nie tylko wywołał prezydenta Andrzeja Dudę do debaty, ale też uderzył w TVP. Kandydat KO występował na scenie wśród rodziny, ale też Małgorzaty Kidawy-Błońskiej czy marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Stańmy do debaty i zadawajmy sobie pytania. Niech dziennikarze od lewa i prawa zadają nam pytania. I tak jak ja przyjąłem zaproszenie do pana telewizji, mimo że spodziewałem się, że nie będziemy rozmawiali o prawdziwych problemach. Ale przyjąłem to zaproszenie. Myślę, że jeśli mielibyśmy się jeszcze raz spotkać, w tejże telewizji (TVP - red.), to znowu byłaby to debata zastępcza. A warto porozmawiać o prawdziwych wyzwaniach, a nie o tym, o czym się rozmawia na Nowogrodzkiej

- mówił Trzaskowski. Po czym dodał:

Dlatego, panie prezydencie, zapraszam! Niech pan wybierze miejsce! Jutro... Zapraszam jutro do Płocka, będę w każdym kolejnym mieście zapraszał pana na debatę. Niech pan wybiera odpowiedni dzień i odpowiednie miejsce!
Więcej o: