Wybory prezydenckie 2020. Krzysztof Bosak o wynikach: "Siły, z którymi walczymy, są kolosem na glinianych nogach"

Krzysztof Bosak był jednym z 11 kandydatów, którzy startowali 28 czerwca 2020 roku w wyborach prezydenckich. W trakcie spotkania z członkami swojego sztabu kandydat Konfederacji skomentował pierwsze wyniki exit poll.
Zobacz wideo Krzysztof Bosak o expose: Eklektyczne. Dla każdego coś miłego. Taka wizja nas nie przekonuje

W niedzielę, 28 czerwca odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich 2020. Według wyników exit poll dla TVP, TVN i Polsatu kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak zdobył 7,4 proc. poparcia. W trakcie spotkania swojego sztabu polityk odniósł się do pierwszych sondażowych wyników wyborów.

Krzysztof Bosak: Siły, z którymi walczymy, są kolosem na glinianych nogach

- Wydaje mi się, że jesteśmy w historycznej chwili. Te wyniki to wyniki zapowiadające prawdziwą polityczną zmianę, jaka się zaczęła. Konfederacja stała się trzecią siłą w Polsce. Przyjdzie czas na spokojną analizę, natomiast taki wynik przy takiej frekwencji (według sondażu exit poll IPSOS - 62,9 proc. - przyp. red.) to ogromny sukces całego środowiska i społeczeństwa - rozpoczął swoją przemowę Bosak.

Następnie kandydat Konfederacji odniósł się do konkurencyjnych ugrupowań. - Myślę, że kiedy poznamy szczegółowe wyniki dowiemy się, że jesteśmy na nowych, szerokich wodach pracy politycznej. Dziś te siły, z którymi walczymy wydają się silne, ale tak naprawdę wiedzą, że są kolosem na glinianych nogach. To PiS i Platforma. Nową rodzącą się prawdziwą siłą jest Konfederacja - podsumował Bosak.

Dalej kandydat Konfederacji odniósł się do wszystkich przygotowań do wyborów. - Ruszyliśmy od Trójmiasta przez całą Polskę, spotykaliśmy tysiące ludzi, którzy chcieli iść za nami. Choć inne ugrupowania mają lepsze wyniki, to my przyciągamy większe zainteresowanie społeczne, mamy wyższą dynamikę wzrostu, to my jesteśmy przyszłością - oznajmił.

Sondażowe wyniki wyborów prezydenckich 2020.Sondażowe wyniki wyborów prezydenckich 2020. Gazeta.pl

Państwowa Komisja Wyborcza przekazała, że na godzinę 17 frekwencja w całym kraju wyniosła 47,89 proc, czyli niemal tyle samo, co przy okazji poprzednich wyborów prezydenckich przed pięcioma laty. Do tego momentu najwięcej głosów oddali mieszkańcy województwa mazowieckiego, małopolskiego i podkarpackiego, zaś najmniejszą osoby z województw opolskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.

Więcej o: