Sondaż po pięciu latach Dudy. Pogorszył się stan demokracji, silniejsza pozycja Polski na świecie

Zdaniem Polaków w trakcie kadencji prezydenta Andrzeja Dudy doszło do pogorszenia stanu demokracji w naszym kraju, nie zmieniła się sytuacja w służbie zdrowia, ale poprawie uległa pozycja Polski na arenie międzynarodowej oraz stan armii i bezpieczeństwa - tak wynika z sondażu pracowni Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24.

Jak pokazał sondaż Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24, 41 proc. badanych uważa, że podczas urzędowania prezydenta Andrzeja Dudy pogorszył się w Polsce stan demokracji. Przeciwną opinię wyraziło 29 proc. uczestników ankiety. 22 proc. uważa, że stan demokracji nie zmienił się, a 8 proc. nie ma zdania na ten temat. 

38 proc. badanych stwierdziło, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej uległa poprawie, z czym nie zgadza się 34 proc. uczestników. 18 proc. uznało, że pozycja kraju nie uległa zmianie. Co dziesiąty badany wskazał odpowiedź "nie wiem".

Jeśli chodzi o służbę zdrowia, 31 proc. osób uważa, że jej stan się pogorszył, przeciwną opinię wyraził co piąty ankietowany. 39 proc. sądzi, że sytuacja w służbie zdrowia się nie zmieniła. Co dziesiąty nie ma zdania.

37 proc. badanych jest zdania, że stan armii i bezpieczeństwa uległ w ciągu ostatnich pięciu lat poparcie. 18 proc. wyraziło zdanie przeciwne. 28 proc. twierdzi, że nie doszło do zmian, a 17 proc. nie ma zdania.

Sondaż telefoniczny przeprowadzono w środę i czwartek na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1500 pełnoletnich osób.

Zobacz wideo Biedroń o finiszu kampanii wyborczej

Wybory prezydenckie 2020

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę 28 czerwca. Startuje w niej jedenastu kandydatów: Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda, Szymon Hołownia, Marek Jakubiak, Władysław Kosiniak-Kamysz, Mirosław Piotrowski, Paweł Tanajno, Rafał Trzaskowski, Waldemar Witkowski i Stanisław Żółtek.

Z najnowszego sondażu pracowni Estymator dla DoRzeczy.pl wynika, że w niedzielnym głosowaniu prezydent Andrzej Duda może liczyć na 42,7 proc. poparcia. Rafał Trzaskowski mógłby zdobyć 28,4 proc. głosów, a Szymon Hołownia - 10,3 proc. Oznacza to, że najprawdopodobniej dojdzie do drugiej tury, która mogłaby odbyć się 12 lipca.