Marek Sawicki o wyborach. "Jeśli przegra Andrzej Duda, to Sąd Najwyższy ich nie uzna"

Poseł PSL-u Marek Sawicki jest przekonany, że "jeśli przegra Andrzej Duda, to Sąd Najwyższy tych wyborów nie uzna". Sawicki w "Debacie Dnia" w Polsat News podkreślił, że po wyborach 10 maja, które się nie odbyły, wciąż jesteśmy w "procedurze niekonstytucyjnej".
Jestem przekonany na 100 proc., że jeśli przegra Andrzej Duda, to Sąd Najwyższy tych wyborów nie uzna. A jeśli przegra kandydat opozycji, to z pewnością opozycja będzie skarżyła te wybory do Trybunału Sprawiedliwości, bo one odbywają się w procedurze poza konstytucyjnej

- powiedział poseł z PSL-u.

Czytaj także: Czy Andrzej Duda jest niezależny od Jarosława Kaczyńskiego? [SONDAŻ]

Wybory prezydenckie 2020. "Zwyczajnie odpuścili sobie"

Marek Sawicki odniósł się również do problemów wyborców poza granicami kraju. Polityk stwierdził, że gdyby Prawo i Sprawiedliwość "nie majstrowało" przy wyborach w lutym, a później przy ordynacji wyborczej i nie "eliminowało" z nich Państwowej Komisji Wyborczej, to Ministerstwo Spraw Zagranicznych wiedziałoby, że musi przeprowadzić głosowanie w "normalnej procedurze". Dodał, że urzędnicy tego nie wiedzieli, więc "zwyczajnie odpuścili sobie". Podkreślił, że za problemy organizacyjne odpowiada MSZ i premier Mateusz Morawiecki.

Jeśli mamy chętnych ponad 380 tys. i jeśli w II turze różnica między kandydatami będzie rzędu 100-150 tys. lub mniej, to z pewnością kwestia ważności tych wyborów będzie stała pod wielkim znakiem zapytania

- zaznaczył poseł.

W najbliższą niedzielę, 28 czerwca, odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Ewentualna druga tura zostanie przeprowadzona dwa tygodnie później - 12 lipca.

Czytaj także: Sondaż: Duda wygrywa I turę ze znaczną przewagą. Gorąca II tura

Zobacz wideo Jak zagłosować korespondencyjnie na kwarantannie lub w izolacji?