W Waszyngtonie ma odbyć się manifestacja społeczności LGBT. Sprzeciw wobec słów Dudy

Dzień przed wizytą Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych, w okolicach Białego Domu miał miejsce kolejny antyrasistowski protest. Doszło do przepychanek protestujących z policją, która użyła gazu wobec zebranych. Jak informuje reporter Polsat News, w środę w Waszyngtonie ma odbyć się manifestacja społeczności LGBT. Jej uczestnicy chcą wyrazić sprzeciw wobec niedawnych homofobicznych wypowiedzi polskiego prezydenta.

Prezydent Andrzej Duda jest już w Waszyngtonie, gdzie po godz. 14 czasu lokalnego (około 20 w Polsce) spotka się z prezydentem Stanów Zjednoczonych USA Donaldem Trumpem. Rozmowy obu przywódców będą dotyczyć bezpieczeństwa energetycznego, obronności oraz kwestii gospodarczych. Prezydenci mają rozmawiać też o współpracy obu krajów w walce pandemią koronawirusa.

Zobacz wideo Więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce? „To niczego w naszym bezpieczeństwie nie poprawi”

Antyrasistowski protest w Waszyngtonie tuż przed wizytą Dudy. W czwartek protest zapowiedziała społeczność LGBT

Po przylocie do Waszyngtonu Duda podkreślił, że jego wizyta w Białym Domu świadczy o tym, że Stany Zjednoczone traktują sojusz z Polską bardzo poważnie. Przypomniał też, że jest pierwszym zagranicznym przywódcą zaproszonym do Waszyngtonu przez prezydenta Trumpa po przerwie związanej z epidemią koronawirusa. - To spotkanie będzie okazją do wzmocnienia więzi sojuszniczych i budowania relacji gospodarczych ze Stanami Zjednoczonymi - mówił.

Zanim polski prezydent uda się na spotkanie z Trumpem, złoży kwiaty przed pomnikiem Tadeusza Kościuszki, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Białego Domu. Jak informuje obecny na miejscu reporter Polsat News Marcin Fijołek, pomnik jeszcze kilkanaście godzin temu był szczelnie zagrodzony, bowiem w parku Lafayette odbywał się antyrasistowski protest. Doszło do przepychanek z policją, która musiała użyć gazu. Zwiększone środki bezpieczeństwa objęły też Biały Dom, przed którym służby ustawiły betonowe bariery. 

Jak dodał Fijołek, monument został już wyczyszczony z napisów, które manifestanci umieścili na nim na początku czerwca. Na pomniku wypisano sprayem wulgaryzmy wymierzone w Donalda Trumpa oraz antyrasistowskie hasła. 

W trakcie wizyty Dudy, w Waszyngtonie planowana jest manifestacja społeczności LGBT. - Ma ona wyrazić sprzeciw wobec tego, co prezydent Andrzej Duda mówił w trwającej kampanii wyborczej - mówił reporter Polsat News.

Sprzeciw wobec wizyty wyrażają też m.in. Human Rights Campaing. Szeroko komentował ją również senator Bob Menendez, członek komitetu spraw zagranicznych. Menendez uważa, że wizyta jest "niestosowna" ze względu na zbliżające się polskie wybory i można odnieść wrażenie, że Trump faworyzuje jednego z kandydatów. Ponadto senator stwierdził, że Stany Zjednoczone muszą wspierać dążenia do wyrównania praw osób LGBT na każdym zakątku świata. - Jestem zaniepokojony brakiem zaangażowania prezydenta Dudy w promowanie praw człowieka, a zwłaszcza jego wyrażanymi w kampanii wypowiedziami anty-LGBT - powiedział Menendez. 

Więcej o: