Rafał Trzaskowski zapytany przez dziennikarza TVP o masło. "Ja bym go na pana miejscu nie dotykał"

Po pytaniu o dżem przyszła pora na pytanie o cenę jabłek, masła i mleka. Rafał Trzaskowski odpowiedział dziennikarzowi TVP Info, który zapytał go o produkty spożywcze, mówiąc, że na jego miejscu nie dotykałby masła, a telewizja publiczna powinna unikać tematu cen, bo nie mówi o drożyźnie, choć powinna.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie Rafał Trzaskowski zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu przedstawi cały swój program wyborczy. Pod koniec spotkania z dziennikarzami usłyszał kolejne pytanie o produkty spożywcze, które zadał mu dziennikarz TVP Info.

- Czy pan wie, ile kosztuje kilogram jabłek, kostka masła i litr mleka? - zapytał Adrian Gąbka.

Zobacz wideo TVP kontra Trzaskowski. Tak przedstawiany jest kandydat na prezydenta w publicznej telewizji

Rafał Trzaskowski o cenach jabłka: To zależy, co pan lubi, bo ja na przykład lubię Ligola

Rafał Trzaskowski uśmiechnął się, słysząc to pytanie i stwierdził, że Polacy "rzeczywiście mają problem z połapaniem się co, ile kosztuje, bo panuje tak kosmiczna drożyzna, że ceny zmieniają się z dnia na dzień".

- Ja pamiętam jeszcze, jak płaciłem za jabłka 1,50 zł za kilo, albo dwa złote, na "Bazarku na Dołku". Dzisiaj te ceny szybują w górę, czasami trzeba zapłacić za kilo jabłek 4 złote. To z resztą zależy, co pan lubi, bo ja na przykład lubię Ligola. Niestety, twarde jabłka kosztują trochę więcej - odpowiedział Rafał Trzaskowski.

Kandydat na prezydenta zwrócił się do dziennikarza TVP Info, mówiąc, że na jego miejscu "masła by nie dotykał", a to ze względu na wzrost cen tego produktu. Rafał Trzaskowski stwierdził, że dziś chyba wszyscy mają problem z tym, żeby podać dokładną cenę masła, a on sam widział kostkę masła za 8 zł.

- Na miejscu tej telewizji, która nie mówi o drożyźnie, a powinna, raczej tematu cen bym nie dotykał. 

Dziennikarz TVP Info pytał Rafała Trzaskowskiego o dżem kupiony dwa lata temu

Reporter TVP Info Adrian Gąbka zasłynął pytaniem o dżem. Przypomnijmy, że podczas konferencji prasowej 16 czerwca zapytał Rafała Trzaskowskiego o to, dlaczego dwa lata temu wybrał się na jarmark, gdzie kupił dżem, choć w tym samym czasie odbywała się defilada z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej. Kandydat na prezydenta uśmiechnął się, słysząc to pytanie i określił je mianem "dżemczendżera". Adrian Gąbka tłumaczył się z pytania o dżem na Twitterze.

"Nie zakup dżemu jest kłopotem, tylko fakt, że potencjalny zwierzchnik sił zbrojnych wybrał jarmark zamiast defilady Wojska Polskiego w dniu jego święta. Dzisiaj próbował udowadniać, że z armią sobie poradzi" - napisał dziennikarz TVP Info.