Rafał Trzaskowski: Powołam specjalną komisję dla osób skrzywdzonych przez państwo PiS

- Przez ostatnie lata wiele osób zostało skrzywdzonych przez obecną władzę, najczęściej nie ze swojej winy. Przy urzędzie prezydenta powołam specjalną komisję krzywd, żeby każda osoba skrzywdzona przez państwo PiS mogła uzyskać pomoc czy poradę - zapowiedział w Augustowie Rafał Trzaskowski. Kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich odniósł się też do zbliżającej się wizyty Andrzeja Dudy w Waszyngtonie.

Na dokładnie tydzień przed wyborami prezydenckimi 2020 Rafał Trzaskowski wybrał się na Podlasie. Kandydat Koalicji Obywatelskiej odwiedził Suwałki, a później udał się do Augustowa. To właśnie tam, w trakcie wiecu na Rynku Zygmunta Augusta, zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, utworzy specjalną "komisję krzywd". Ma ona pomóc osobom, które poniosły szkody po tym, jak weszły z obecną władzą na "kolizyjny kurs". 

Zobacz wideo Męskie Granie - Studio Ż 20.06

Rafał Trzaskowski: Przy urzędzie prezydenta powołam specjalną komisję krzywd

Prezydent Warszawy tłumaczył, że przez ostatnie lata wiele osób zostało "skrzywdzonych" przez obecną władzę, najczęściej nie ze swojej winy. - Po prostu weszli na kurs kolizyjny z rządzącymi. Na przykład dlatego, że tak jak pan Sebastian, mieli nieszczęście, że uderzyła w nich kolumna rządowa albo niestety weszli w konflikt z jakąś grupą interesu powiązaną z PiS-em. Z kimś, kto chciał robić biznes, z kimś, kto chciał zająć stanowisko albo z kimś, kto chciał po prostu wyrzucić ich z pracy - mówił Trzaskowski.

- Przy urzędzie prezydenta powołam specjalną komisję krzywd, żeby każda osoba skrzywdzona przez państwo PiS mogła uzyskać pomoc czy poradę. Po to, żeby wyciągać wnioski z tego, co się działo, i żeby nie było zgody na to, żeby władza mogła w ten sposób traktować ludzi. A traktuje tak przecież nauczycieli, górników i wielu innych, których pozostawiono dzisiaj samych sobie - dodał prezydent Warszawy. 

W trakcie wiecu w Augustowie Trzaskowski nawiązał też do przyszłotygodniowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. - W tym, że pan prezydent wybiera się do Stanów Zjednoczonych, by załatwiać polskie sprawy, nie powinno być nic dziwnego. Problem w tym, że nie wiemy, w jakiej sprawie tak naprawdę udaje się do prezydenta Donalda Trumpa. Słyszymy z różnych źródeł, że tematem rozmów mogą być kwestie związane z bronią atomową czy obecnością żołnierzy USA w Polsce. Należy zadać sobie pytanie, dlaczego ewentualne decyzje w tych sprawach nie są konsultowane, np. w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wszystkim nam zależy na bezpieczeństwie i w tej sferze moglibyśmy się porozumieć - mówił Trzaskowski. 

Więcej o: