Władysław Kosiniak-Kamysz o debacie TVP: Ten, kto układał pytania, miał niezły odlot

Wybory prezydenckie 2020. Pytania zadane 11 kandydatom podczas środowej debaty prezydenckiej w Telewizji Polskiej zostały negatywnie ocenione przez dziennikarzy i polityków. Jednym z nich był Władysław Kosiniak-Kamysz, który już podczas debaty pozwolił sobie na krytykę.

- Ten, kto układał te pytania, miał niezły odlot - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas czwartej rundy debaty. Polityk miał odpowiedzieć na pytanie, czy Polska powinna przyjąć walutę euro. Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego w wyborach prezydenckich zauważył, że nikt w Polsce dziś nie mówi i nie myśli o wprowadzeniu euro, ponieważ są poważniejsze problemy do rozwiązania: zapaść w turystyce, niedofinansowanie edukacji czy brak pieniędzy dla samorządów.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: 500 tysięcy mieszkań w pięć lat

Debata prezydencka w TVP. Władysław Kosiniak-Kamysz: Były pytania zastępcze

Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował debatę zorganizowaną przez telewizję publiczną także podczas wywiadu dla TVP Info. Według polityka pytania zadawane przez dziennikarzy były dziwne i nie dotyczyły najpoważniejszych problemów, jakie mają miejsce w Polsce. Zamiast tego pojawiały się tematy zastępcze. - Nie było spraw edukacji, bezpieczeństwa energetycznego, nie było nic o obronności, polskiej armii, bezpieczeństwie - wymienił polityk.

Debata prezydencka w TVP podzielona była na pięć obszarów. Kandydatom zadane zostały następujące pytania:

  • W jaki sposób powinna zachować się Polska w sprawie relokacji uchodźców?
  • Czy jest Pan za umożliwieniem przygotowania się dzieciom do komunii świętej w szkołach?
  • Czy zdecydowałby się Pan podpisać ustawę o związkach partnerskich oraz czy popiera Pan małżeństwa homoseksualne i adopcję przez takie pary dzieci?
  • Kiedy i czy Polska powinna przyjąć walutę Euro?
  • Czy Polska powinna kupić szczepionkę, gdy zostanie odkryta i czy szczepienia powinny być obowiązkowe?
Więcej o: