Kosiniak-Kamysz zaprasza Trzaskowskiego do wzięcia udziału w debacie. "Chodź ze mną na solo!"

Kandydat w wyborach na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał do debaty kontrkandydata, Rafała Trzaskowskiego, używając sformułowania "chodź na solo, chodź ze mną pogadać o Polsce".

Kosiniak-Kamysz jest zdania, że tradycyjnych debat telewizyjnych przed rozpoczęciem wyborów powinno być co najmniej kilka. Kandydat na prezydenta przyznał, że jest do nich przygotowany, a jednocześnie zachęcił kontrkandydatów do wzięcia w nich udziału.

Kosiniak-Kamysz zachęca Trzaskowskiego. "Chodź ze mną na solo"

W swoich słowach skierowanych do przedstawiciela KO Kosiniak-Kamysz wytłumaczył, jakie są powody jego zachęty. - Powiem wprost, bo znamy się po imieniu: Rafał, chodź na solo! Chodź ze mną pogadać o Polsce! Przyjedźmy tutaj, porozmawiajmy, jak pomóc pani Bożenie, pani Halinie, panu Stefanowi, którzy prowadzą firmy, którzy są pracownikami, seniorom, co zrobić żebyśmy wprowadzili jak najszybciej emeryturę bez podatku - mówił.

Lider PSL dodał również, że jego motywacją jest rozmowa o Polsce. - Nie obawiaj się dyskusji ze mną. Nie obawiaj się debaty. Dołączyłeś trochę później, miałeś mniej spotkań, rozumiem to wszystko, że może nieprzygotowanie... Ale nie obawiaj się tej debaty, stawaj do niej. Ja Ciebie zapraszam, będzie dobrze. Porozmawiajmy o Polsce, na pewno coś dobrego z tego wyjdzie - powiedział.

Objazdowe spotkania Kosiniaka-Kamysza. Reakcja na bon turystyczny

Kosiniak-Kamysz brał w czwartek udział w kilku spotkaniach będących częścią kampanijnego objazdu. Lider PSL odwiedził Trębki Nowe, Augustów i Ełk. W ich trakcie spotykał się z wyborcami i omawiał kwestie związane między innymi z jego ambicjami względem roli prezydenta czy sytuacji, w jakiej wskutek pandemii znaleźli się hotelarze.

Wcześniej Kosiniak-Kamysz wypowiadał się o bonie turystycznym. Stwierdził, że "ta propozycja dyskryminuje seniorów, osoby, które płacą podatki i pracują, a nie mają dzieci, bo może jeszcze nie założyły rodziny, a może nie mogą mieć dzieci".

Zobacz wideo Jaki jest plan Kosiniaka-Kamysza na TVP?
Więcej o: