"Partia wezwała na inny odcinek", "dla mnie rywalem jest Duda". Kontrkandydaci o Trzaskowskim

- Dla mnie największym rywalem jest Andrzej Duda - deklaruje w rozmowie z Interią Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o nowego kandydata KO, Rafała Trzaskowskiego. Szymon Hołownia nazywa zmianę kandydatów jako "techniczną" i wytyka prezydentowi Warszawy deklaracje sprzed lat.

W piątek Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, został ogłoszony nowym kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. Tym samym potwierdziły się spekulacje, które pojawiały się wcześniej, a po kilku miesiącach kampanii zrezygnowała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Czytaj więcej: Sondaż "Faktów" już z Trzaskowskim. Prezydent Warszawy na podium, ale za Hołownią

Trzaskowski kandydatem, lider PSL: Największym rywalem jest Duda

Niedługo po ogłoszeniu tych rewelacji głos wobec nowego konkurenta zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. Pytany przez dziennikarza Interii, czy Trzaskowski to trudniejszy rywal, odpowiedział:

Nie ma co porównywać. Dla mnie największym rywalem jest Andrzej Duda i wiem, że tylko ja mogę z nim wygrać w drugiej turze.

Jak dodał Kosiniak-Kamysz, o wyniku wyborów prezydenckich nie będą decydowały duże miasta, a większość głosów będzie pochodzić z mniejszych ośrodków i wsi. I to właśnie tam lider PSL ma mieć w swojej ocenie większe szanse na pokonanie Andrzeja Dudy.

Zobacz wideo Szymon Hołownia - kim jest kandydat na prezydenta, który wyrasta na najpoważniejszego rywala Dudy?

Hołownia o tym, że Trzaskowski "zostawia miłość"

O nowym rywalu w mediach społecznościowych milczeli Robert Biedroń i prezydent Andrzej Duda (choć podziękował Kidawie-Błońskiej za walkę), a Krzysztof Bosak tylko przypomniał, że taka zmiana może być "korzystna dla ideowej prawicy". Według jego prognoz jeszcze sprzed nominacji Trzaskowskiego, prezydent Warszawy rozbije "głosy centrolewicowe".

Z kolei Szymon Hołownia w "Tak jest" w TVN24 oznajmił, że zmiana kandydata KO to tylko "zmiana techniczna wewnątrz jednej partii politycznej". Skrytykował, że zamiast rywalizacji na programy poszczególnych kandydatów, to partie decydują "co będzie lepsze dla Polaków".

Hołownia wytknął za to Trzaskowskiemu, że ten, gdy został prezydentem Warszawy, zapewniał, że stolica jest miejscem, z którym chce się związać. Dziennikarz stwierdził, że Trzaskowski "umówił się" z mieszkańcami Warszawy, że miasto jest "jego miłością".

- Teraz nagle okazuje się, że tę miłość można zostawić, bo partia wezwała na inny odcinek (...). Zawierzone miłości niełatwo się wybacza - powiedział.

Słowa otuchy popłynęły za to ze strony byłego premiera, w przeszłości też szefa Platformy, Donalda Tuska, który zatweetował:

Wielkie uznanie dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej za styl i odpowiedzialność, dla Radosława Sikorskiego za gotowość do walki i lojalność i dla Rafała Trzaskowskiego za start i nadzieję na zwycięstwo. Będziemy Cię wszyscy wspierać. Z całych sił.
Więcej o: