PO wymieni Kidawę-Błońską na innego kandydata? Ekspert: Największe szanse miałby Grodzki

W Platformie Obywatelskiej trwają dyskusje nad ewentualną zmianą kandydata partii w wyborach prezydenckich. Oficjalnie kandydatką pozostaje nadal Małgorzata Kidawa-Błońska. - Jej kampania się wypaliła, potencjał wzrostu liczby wyborców jest ograniczony - ocenia w rozmowie z Gazeta.pl dr Sergiusz Trzeciak, ekspert marketingu politycznego i komunikacji strategicznej.

W najbliższych dniach marszałek Sejmu Elżbieta Witek ma ogłosić nową datę przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Przyjęta we wtorek przez Sejm ustawa w sprawie organizacji tegorocznych wyborów prezydenckich przewiduje dwie formy głosowania - tradycyjną w lokalach wyborczych, a także korespondencyjną dla chętnych. Przepisy regulują też kwestię startu dotychczasowych kandydatów. Po ponownym zgłoszeniu zostaną oni uznani za zarejestrowanych w wyborach w kolejnym terminie. 

- Jeżeli będziemy wiedzieli, kiedy będą wybory i one będą konstytucyjne, biorę w nich udział - mówiła w poniedziałek w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

Z wypowiedzi partyjnych koleżanek i kolegów Kidawy-Błońskiej wcale jednak nie wynika, by ta kandydatura była stuprocentowo pewna.

Jestem po spotkaniu z liderami pozostałych ugrupowań tworzących Koalicję Obywatelską. Rozmawiam z zarządem Platformy Obywatelskiej. Z pewnością będziemy w bardzo krótkiej formule, jeżeli już zostaną zarządzone wybory, powtarzać również nasze czynności. To znaczy, skoro nowe wybory, to nowa rekomendacja, nowe potwierdzenie kandydatury. Więc te decyzje są przed nami. Ale dzisiaj za wcześnie, by mówić w jakich dniach to będzie, bo nie znamy jeszcze kalendarza wyborczego

- stwierdził enigmatycznie na początku tygodnia w Porannej rozmowie Gazeta.pl przewodniczący PO Borys Budka.

Zobacz wideo Czy Małgorzata Kidawa-Błońska wróci do walki o fotel prezydenta?

Politolog: Małgorzata Kidawa-Błońska jest zmęczona i nie wytrzymuje stresu

- Jeszcze kilka miesięcy temu wszyscy byli pewni, że to Małgorzata Kidawa-Błońska w drugiej turze wyborów prezydenckich spotka się z Andrzejem Dudą. W tej chwili ten scenariusz jest mało realny - mówi w rozmowie z Gazeta.pl dr Sergiusz Trzeciak, ekspert marketingu politycznego i komunikacji strategicznej.

Według ostatniego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej", liderem poparcia jest prezydent Andrzej Duda, na podium znaleźli się również Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz. Kandydatka KO uplasowała się na piątym miejscu z wynikiem 4,5 proc.

Ekspert zwraca uwagę, że w sondażach uwzględnia się zdanie jedynie tych osób, które deklarują udział w wyborach. Spadek poparcia dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej może wynikać z faktu, że kandydatka KO nawoływała swoich zwolenników do bojkotu majowego głosowania.

Nastąpiła dezorientacja i demobilizacja elektoratu, błędem był brak spójności przekazu. Najpierw zawieszono kampanię, potem jakoś się toczyła. Na tej demobilizacji skorzystali Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz

- komentuje dr Sergiusz Trzeciak. Jak dodaje, "Małgorzata Kidawa-Błońska jest zmęczona i nie wytrzymuje stresu".

Jej kampania się wypaliła, potencjał wzrostu liczby wyborców jest ograniczony

- ocenia. Zdaniem eksperta, każdy inny kandydat Platformy Obywatelskiej miałby szansę na lepszy wynik. Na nieoficjalnej giełdzie nazwisk pojawiają się m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, europoseł Radosław Sikorski i marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

W przypadku zwycięstwa Trzaskowskiego, do czasu wyboru nowego prezydenta władzę w mieście przejąłby wyznaczony przez rząd komisarz. A tego Platforma Obywatelska wolałaby uniknąć.

- Z kolei za Radosławem Sikorskim ciągną się taśmy z restauracji "Sowa i Przyjaciele" - mówi dr Sergiusz Trzeciak.

Według dr. Sergiusza Trzeciaka, największe szanse miałby marszałek Senatu. - Tomasz Grodzki mógłby przyciągnąć wyborców spoza elektoratu Platformy Obywatelskiej, pozycjonuje się jako lider opozycji w Senacie. To jest jego atut. Obciążeniem wizerunkowym jest kwestia oskarżeń o przyjmowanie łapówek - podkreśla.

Uzyskanie drugiego lub trzeciego miejsca w wyborach byłoby dla Platformy Obywatelskiej możliwe tylko przy zmianie kandydata. Jeśli celem byłoby natomiast wygranie wyborów, musiałoby dojść do szeregu pozytywnych zbiegów okoliczności. Teoretycznie mogłoby się to wydarzyć, ale byłoby to bardzo trudne. Wymagałoby to z jednej strony błędów po stronie prezydenta, a z drugiej wzorcowej kampanii kandydata PO i innych sprzyjających okoliczności

- uważa ekspert.

--

W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ i weź udział w badaniu >>

Więcej o:
Komentarze (296)
PO wymieni Kidawę-Błońską na innego kandydata? Ekspert: Największe szanse miałby Grodzki
Zaloguj się
  • blechtrommel

    Oceniono 40 razy 20

    Zamiana siekierki na kijek! Do walki z chamami trzeba twardego człowieka, który będzie potrafił rozmawiać ich językiem. Profesor się do tego nie nadaje!

    Tylko Jaśkowiak!!!

  • acide94

    Oceniono 24 razy 18

    Może i dobrze, Kidawa sprawia wrażenie jakby kandydowała za karę. Przydałby się ktoś z jakimś wewnętrznym drive'm żeby wygrać. Jeden Grodzki w Senacie pokazał twardszy kręgosłup niż cała KO w Sejmie.

  • barbara333-4

    Oceniono 19 razy 15

    Hołownia to taki kaznodzieja , dobry w gadaniu o niczym ale wyobrazacie sobie go, że rozmawia z Trumpem, Putinem, Macronem...bo ja nie , Sikorski to byłby prawdziwy mąż stanu, który biegle włada angielskim i zna się na polityce międzynarodowej. Przestańmy wybierać przypadkowych ludzi bo ładnie mówią. Duda też ładnie mówił i wybrali go z tego względu bo umiał opowiadać " bajki " Wybierzcie wreszczie człowieka merytorycznego za którego byśmy się nie wstydzili. dosyć w polityce klaunów i bajkopisarzy, religijnych fundamentalistów .....

  • justas32

    Oceniono 19 razy 15

    Grodzki jest OK. Co z tego - skoro PO po odejściu Tuska nie ma żadnego programu, żadnego pomysłu na Polskę, żadnej idei. Piszę to ja - dawny elektorat PO ...

  • kertog123

    Oceniono 27 razy 13

    Tylko Tusk !!! Rozjechał by adriana pupę bez specjalnego wysiłku.....
    A prezydent który jest na ty z przywódcami najwiekszych państw bardzo by nam sie przydał

  • stefan4

    Oceniono 21 razy 13

    Gdyby Koalicja Obywatelska przyłączyła się do udanej kampanii Hołowni, albo nawet do (trochę mniej udanej, choć też niezłej) kampanii Kosiniaka, to Dudzie mógłby pomóc tylko cud nad urną na skalę kosmiczną -- zwykły PiSowski szacherek-macherek by nie wystarczył.

    Platformo, ambicje do kieszenie i zadziałajcie wreszcie rozsądnie i patriotycznie.

  • sobekx

    Oceniono 18 razy 12

    Nie widzę problemu, Hołownia czy Kosiniak-Kamysz też będą dobrymi prezydentami. Najważniejsze to uniknąć wojenek po stronie demokratycznej.

  • gr39

    Oceniono 17 razy 11

    ja proponuję braci Szumowskich. Zdolni ludzie, i też narciarze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX