Bodnar będzie chciał opinii OBWE ws. wyborów. "Trudno mówić, że jesteśmy państwem w pełni demokratycznym"

- Poproszę o opinię Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, OBWE jest wyspecjalizowane w analizowaniu rozwiązań dotyczących wyborów - zapowiadał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" RPO Adam Bodnar.

We wtorek 12 maja w tempie ekspresowym (jednego dnia) w Sejmie przyjęto ustawę o wyborach prezydenckich w Polsce. Będą przeprowadzane zarówno w lokalach wyborczych jak i w formie korespondencyjnej (wybory mieszane czy też hybrydowe).

Czytaj więcej: Sejm przyjął ustawę PiS dotyczącą wyborów prezydenckich. Posłowie KO "przeciw", Lewica się wstrzymała

Jak mówił "Rzeczpospolitej" jeszcze przed uchwaleniem ustawy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, wydarzenia wokół wyborów sprawiają, że "czuje się, jakby stał na materacu wodnym". - Niby jest podstawa, którą jest konstytucja, ale ona jest bardzo chybotliwa i niepewna - dodał.

Bodnar skrytykował to, że projekt ustawy - ważnej - znowu zgłaszano tzw. drogą poselską (czyli do Sejmu przedłożyła go grupa posłów), a nie rządową. - Ten projekt przywraca rolę PKW, ale budzi wiele wątpliwości. Nie można ogłosić wyborów i przewidywać choćby gwarancji dotyczących praw nabytych, jeśli ta ustawa wcześniej nie zostałaby przyjęta - powiedział.

Zobacz wideo Czy wybory prezydenckie w formie mieszanej pod koniec czerwca są możliwe?

Bodnar: Poproszę OBWE o opinię

Poproszę o opinię Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, OBWE jest wyspecjalizowane w analizowaniu rozwiązań dotyczących wyborów. To będzie miało wpływ na to, jak postrzega nas świat. Teraz trudno mówić, że jesteśmy państwem w pełni demokratycznym, jeśli nie byliśmy w stanie przeprowadzić normalnych wyborów. To katastrofa

- mówił Bodnar. RPO zaznaczył, że teraz poczeka dwa, trzy dni, by podjąć ostateczną decyzję w sprawie wyborów. Wskazywał - przed przyjęciem ustawy - że jeśli rząd obierze kurs na jej przyjęcie, to on poprosi o opinię OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie).

- Tworzenie takiej opinii trwa kilka lub kilkanaście dni. Jeżeli na poziomie senackim doszłoby do modyfikacji, w tej opinii pewnie też zostałoby to uwzględnione, aby wiernie oddać stan rzeczywisty - doprecyzował. 

***

W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ i weź udział w badaniu >>

Więcej o: