Sasin zmienia wersję ws. kart wyborczych. Siemoniak: Bo przeczytał art. 231 Kodeksu karnego

W praworządnym państwie wicepremier Jacek Sasin "już byłby aresztowany, bo mataczy i - co jest prawdopodobne - zaciera ślady" - uważa poseł PO Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem minister aktywów państwowych powinien odpowiadać karnie za przekroczenie uprawnień. Z kolei Lewica mówi o możliwym Trybunale Stanu dla rządzących ws. wyborów prezydenckich.

Politycy PO mówią już nie tylko o wotum nieufności, ale także zarzutach prokuratorskich dla Jacka Sasina. To wicepremier i minister aktywów państwowych miał być odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych 10 maja, do czego nie doszło.

Na wybory kopertowe 10 maja drukowane były karty wyborcze, które prawdopodobnie będą musiały być zniszczone. W poniedziałek Sasin twierdził, że nie wie, ile kosztowało drukowanie pakietów i "on za to nie odpowiadał". Kilka dni temu mówił, że "oczywiście" wie, ile kosztował druk pakietów wyborczych, ale nie może ujawnić tej informacji. 

Skąd taka zmiana narracji? "Bo wicepremier Sasin przeczytał artykuł 231 Kodeksu Karnego" - ocenił poseł Tomasz Siemoniak. Art. 231 mówi o nadużyciu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariusza publicznego i działaniu na szkodę interesu publicznego. "W praworządnym państwie już byłby aresztowany, bo mataczy i - co jest prawdopodobne - zaciera ślady. Próbuje też obciążać wspólnika w osobie premiera. Chodzi o szkodę wielomilionowej wartości. Gdzie jest prokuratura?" - napisał poseł PO.

Czarzasty o Trybunale Stanu dla rządzących

W ubiegłym tygodniu Koalicja Obywatelska zapowiedziała wniosek o wyrażenie wotum nieufności Jackowi Sasinowi. Poinformowali o tym podczas konferencji prasowej liderzy partii tworzących Koalicję - szef PO Borys Budka, Nowoczesnej Adam Szłapka, Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka i Zielonych Małgorzata Tracz. Budka powiedział, że powodem wniosku o odwołanie wicepremiera Sasina jest sytuacja związana z wyborami prezydenckimi 10 maja.

W poniedziałek lider SLD Włodzimierz Czarzasty powiedział, że Lewica poprze wotum nieufności dla Sasina. - Uważamy, że to jest bardzo rozsądne - powiedział na antenie Radia ZET. Jego zdaniem sprawą wyborów 10 maja i wydrukowanych na nieprzeprowadzone glosowanie kart powinna zająć się prokuratura. Powiedział, że jego zdaniem politycy PiS powinni odpowiadać także przed Trybunałem Stanu.

Więcej o: