Donald Tusk komentuje wybory. "Żeby zatrzymać PiS w robieniu szkód, trzeba mieć siłę prezydenckiego weta"

- Gratuluję zwycięzcom, ale większe nadzieje wiążę z tymi, którzy wybory do Sejmu przegrali, chociaż uzyskali bardzo dobre wyniki - tak Donald Tusk skomentował w rozmowie z TVN24 wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych. Szef Rady Europejskiej odniósł się również do przyszłorocznych wyborów prezydenckich.
Zobacz wideo

Szef Rady Europejskiej i były premier Donald Tusk w rozmowie m.in. z TVN24 skomentował niedzielne wybory parlamentarne.

Gratuluję zwycięzcom, ale większe nadzieje wiążę z tymi, którzy wybory do Sejmu przegrali, chociaż uzyskali bardzo dobre wyniki. Co najważniejsze, osiągnęli świetny wynik w wyborach do Senatu dzięki zjednoczeniu wysiłków. Moja serdeczna prośba, mój serdeczny apel, żeby tego zjednoczeniowego wysiłku nie zmarnować w konfliktach albo braku szacunku w relacjach wzajemnych pomiędzy partiami politycznymi

- powiedział Tusk. Dodał, że "opozycja musi uznać, że ci wszyscy Polacy, którzy na nich głosowali, chcą, aby kluby opozycyjne były wierne pewnych zasadom, ideom i wartościom".

Donald Tusk o wyborach prezydenckich

Przewodniczący Rady Europejskiej podkreślił, że zbliżające się wielkimi krokami wybory prezydenckie "to absolutnie strategiczna sprawa". Jak stwierdził, "żeby zatrzymać rząd PiS-u w robieniu szkód, trzeba mieć siłę prezydenckiego weta".

- Dla mnie rzeczą najważniejszą jest wybranie takiego kandydata, który będzie miał największe szanse wygrać wybory prezydenckie, a nie, że się zgłosi i ma o sobie dobre mniemanie - zaznaczył. Według Tuska, taki wybór powinien odbyć się po konsultacjach m.in. z ekspertami, działaczami partyjnymi i po przeprowadzeniu badań.

Donald Tusk nie chciał odpowiedzieć jednoznacznie, czy rozważa start w wyborach.

Czy jestem człowiekiem, który może przekonać wątpiących? Nie wiem, wcale nie byłbym o tym tak bardzo przekonany. Przyjąłbym absolutnie bez żalu inną interpretację, że może są kandydaci, którzy może budzą mniej entuzjazmu, ale na końcu wezmą więcej po tej stronie, która rozstrzygnie de facto o tym, kto wygra te wybory

- powiedział. Poprosił dziennikarzy, by "nie wyciągali w odniesieniu do niego wniosków personalnych". Zdaniem Tuska, w Polsce jest co najmniej kilka osób, które mają szansę na przekonanie wyborców do siebie, w szczególności wątpiących. 

- Nie będę miał problemu z uznaniem takiego wstępnego werdyktu, że są lepsi kandydaci - stwierdził Donald Tusk.

Więcej o: