Stanisław Gawłowski z zarzutami korupcyjnymi. Ale kolejne uchylenie immunitetu nie będzie konieczne

Stanisław Gawłowski zdobył mandat senatora w wyborach parlamentarnych. Ciążą na nim zarzuty korupcyjne, ale na potrzeby procesu sądowego nie będzie konieczne ponowne uchylanie jego immunitetu. Wszystko dlatego, że w mocy prawa pozostaje poprzedni wniosek w tej sprawie, na który zgodę wydała komisja regulaminowa Sejmu.
Zobacz wideo

Stanisław Gawłowski to jeden z czterech niezależnych senatorów, od których decyzji będą zależały losy opozycji w Senacie. W niedzielnych wyborach parlamentarnych wystartował z własnego komitetu Demokracja Obywatelska w okręgu nr 100 Koszalin. Gawłowski od lat jest członkiem Platformy Obywatelskiej, czterokrotnie był posłem z jej ramienia. Pełnił również funkcję wiceministra środowiska w rządzie PO-PSL.

Gawłowski odpowie na zarzuty. Ponowne uchylenie immunitetu nie będzie konieczne 

Wraz z wyborem Gawłowskiego na senatora powracają pytania o kwestię jego immunitetu. Wszystko dlatego, że w lipcu tego roku Gawłowski usłyszał zarzuty korupcyjne w związku z tzw. aferą melioracyjną. Jest oskarżany o przyjęcie łapówek m.in. kwoty w wysokości 700 tys. złotych (chodzi o nieprawidłowości przy inwestycjach realizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Gawłowski podkreśla, że jest niewinny, co zamierza udowodnić przed sądem.

Immunitet nie ochroni Gawłowskiego, ale też nie będzie konieczności jego ponownego uchylania na potrzeby procesu sądowego. Jak potwierdza Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej, wystarczy, że immunitet został uchylony raz - wtedy, gdy Gawłowski został przesłuchany w charakterze podejrzanego (był wówczas posłem, a o uchyleniu immunitetu zadecydowała Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych w listopadzie ubiegłego roku).

-Tak wynika z przepisów prawa - wyjaśnia prok. Bialik w rozmowie z Gazeta.pl. 

Ponowny wniosek o uchylenie immunitetu nie będzie konieczny, a senator będzie odpowiadał przed sądem. 

Więcej o: