PiS bez większości w Senacie. Karczewski: Zdarzało się, że przechodzili do nas z PO. Może teraz też zechcą

- Zdarzało się w poprzedniej kadencji, w poprzednich kadencjach, że przechodzili do nas senatorowie z PO, więc być może teraz będą chcieli też przejść - mówił w RMF FM obecny marszałek Senatu Stanisław Karczewski, komentując wyniki wyborów.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość w wyborach do parlamentu przegrało w Senacie i wprowadzi do izby wyższej tylko 48 senatorów ze swoich list. Nawet doliczając do tej puli mandat Lidii Staroń (startowała ze swojego komitetu, PiS nie wystawiło w jej okręgu kontrkandydata), wciąż jest to za mało głosów, by rządzić niepodzielnie w Senacie.

Na ten moment więc izba wyższa pozostaje - w teorii - w rękach opozycji, która ma tam 43 przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, dwóch z Lewicy (SLD) i trzech z PSL oraz trzech senatorów niezależnych (Kwiatkowski, Gawłowski, Tyszkiewicz), razem 51 mandatów.

Wybory parlamentarne 2019. Karczewski o przejściu senatorów z PO do PiS

Ta układanka budzi oczywiście wątpliwości (opozycji), ale daje też nadzieje (PiS), gdyż senacka większość jest naprawdę minimalna. O tę sytuację pytany był w RMF FM obecny marszałek Senatu Stanisław Karczewski. - Czy w ogóle rozważacie taką możliwość, że któryś senator z opozycji się zreflektuje? - dopytywał go Robert Mazurek.

Na to Karczewski odparł:

Zdarzało się w poprzedniej kadencji, w poprzednich kadencjach, że przechodzili do nas senatorowie z PO, więc być może teraz będą chcieli też przejść.

Wtedy prowadzący zapytał o to, jak w takim razie PiS miałoby przekonywać dopiero co wybranych senatorów opozycji do tego, że ich miejsce jest właśnie wśród polityków partii Karczewskiego. - Zawsze toczą się jakieś rozmowy. Jeśli ktoś będzie miał taką wolę, to będziemy prowadzili takie rozmowy - powiedział marszałek Senatu.

Więcej o: