PiS mogło utrzymać Senat. Dwie małe, ale brzemienne w skutkach porażki. Zabrakło 1804 głosów

Dwa pojedynki i zaledwie 1804 głosy przesądziły o tym, że to opozycja cieszy się z rozbicia hegemonii Prawa i Sprawiedliwości w Senacie. Pechowe dla PiS okazały się dwa okręgi: koszaliński i koniński.
Zobacz wideo

Po wyborach parlamentarnych w SenaciePrawo i Sprawiedliwość traci w izbie wyższej dotychczasową większość. Kandydatów z KW PiS, którzy otrzymali mandaty, jest zaledwie 48. Z kolei Koalicja Obywatelska do Senatu wprowadza 43 senatorów, jest jeszcze jednak dwóch z Lewicy (właściwie KW SLD) i trzech KW PSL.

Jest więc 48-48, ale pozostaje jeszcze czterech senatorów, którzy zostali wybrani z własnych komitetów. Trzech z nich jednak to albo aktualni politycy PO (Stanisław Gawłowski), albo byli w przeszłości związani z partiami opozycji, jak Wadim Tyszkiewicz i Krzysztof Kwiatkowski. To właśnie tych trzech przyszłych senatorów sprawia, że mówi się o "odbiciu Senatu" przez opozycję. Większość więc jest, jednak niestabilna.

Wybory parlamentarne 2019. PiS mogło utrzymać Senat

Tymczasem PiS mogło tego uniknąć, zresztą niewiele zabrakło partii rządzącej do tego, by utrzymać w Senacie może niewielką, ale wciąż większość. Kluczowe dla PiS okazały się dwie porażki w okręgach nr 100 (Koszalin) i nr 92 (Konin). W tych dwóch okręgach kandydaci PiS byli naprawdę blisko wygranej.

O okręgu nr 100 (Koszalin) już pisaliśmy na Gazeta.pl - tam wyborcy urządzili kandydatom prawdziwy rollercoaster, ponieważ podzielili swoje głosy w następujący sposób: 33,67 proc., 33,43 proc. oraz 32,90. Ostatecznie zwycięsko z tego starcia wyszedł Stanisław Gawłowski, wyprzedzając kandydata PiS Krzysztofa Nieckarza o 320 głosy. (44 956 głosów kontra 44 636).

Wybory parlamentarne 2019. PiS zabrakło 1804 głosów do wygranej

Drugim przypadkiem jest okręg nr 92 (Konin), gdzie mierzyli się Paweł Arndt z Koalicji Obywatelskiej i Robert Gaweł z Prawa i Sprawiedliwości. Na kandydata KO oddano 41,71 proc. wszystkich głosów (76 897), a na PiS - 40,90 proc. (75 413). Po przeliczeniu różnicy wychodzi na to, że Arndt wyprzedził Gawła o 1484 głosy.

Sumując te dwie niewielkie, aczkolwiek kluczowe porażki, dostajemy wynik 1804 - właśnie tyle zabrakło Prawu i Sprawiedliwości, by jednak utrzymać Senat.