Senat dla opozycji. Nieoficjalnie: Bogdan Borusewicz kandydatem na marszałka

Legendarny opozycjonista Bogdan Borusewicz ma zostać kandydatem na marszałka Senatu - dowiedział się nieoficjalnie Kamil Dziubka z Onetu. Jego informatorem była osoba z najbliższego otoczenia przewodniczącego KO Grzegorza Schetyny. Borusewicz sprawował już funkcję marszałka przed dojściem PiS do władzy.
Zobacz wideo

Dziennikarz Onetu Kamil Dziubka podzielił się na Twitterze informacją o planach opozycji dotyczących kandydatury Borusewicza na stanowisko Marszałka Senatu:

Bogdan Borusewicz ma już doświadczenie jako Marszałek Senatu

Bogdan Borusewicz, legendarny działacz trójmiejskiej "Solidarności", od 2005 roku zasiada w Senacie. W latach 2005-15 był już przewodniczącym izby wyższej polskiego parlamentu. W latach 1991-2001 zasiadał w Sejmie.

Borusewicz był jedną z najważniejszych osób, przygotowujących strajk w Stoczni Gdańskiej: zdecydował, kto będzie strajkował, sporządził ulotki, ustalił datę wystąpienia. Od momentu rozpoczęcia protestu był, obok Lecha Wałęsy, Andrzeja Gwiazdy i Anny Walentynowicz, przywódcą zbuntowanych robotników.

16 sierpnia 1989 r. zbuntował się przeciwko decyzji Lecha Wałęsy o powrocie strajkujących do pracy. Po tym wydarzeniu władze komunistyczne w wewnętrznym telegramie określiły go jako radykalnego buntownika, znacznie gorszego niż Wałęsa. Borusewicz był też najdłużej ukrywającym się przed SB przywódcą opozycji. 

Wyniki wyborów do Senatu: przewaga opozycji

Po podliczeniu głosów w wyborach do Senatu z 99,5 proc. komisji wyborczych PiS zdobyło 44,7 proc., a KO - 35,5 proc. Ze wstępnych informacji wynika jednak, że 48 mandatów w Senacie przypadnie politykom Prawa i Sprawiedliwości i tym samym partia rządząca straci większość.

W przeliczeniu na poszczególne mandaty daje to 48 mandatów dla PiS, 43 dla KO, 3 dla PSL, 2 dla SLD i 4 dla senatorów niezależnych.

Wybory do Senatu odbywają się w jednomandatowych okręgach wyborczych, zatem wyniki w skali ogólnopolskiej nie przekładają się na na liczbę mandatów tak samo, jak w wyborach do Sejmu.