Wybory 2019. Schetyna przyznaje, że ma żal i wymienia PSL. "Zniszczony został pomysł koalicji"

- Mam żal o to, że zbyt łatwo została podzielona, zniszczony został pomysł Koalicji Europejskiej - mówił Grzegorz Schetyna, komentując sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych. Wynika z nich, że Koalicja Obywatelska otrzymała 27,4 procent i została pokonana przez Prawo i Sprawiedliwość.
Zobacz wideo

Według sondażowych wyników wyborów parlamentarnych Koalicja Obywatelska otrzymała 27,4 procent głosów. To drugie miejsce pod względem uzyskanego poparcia - na pierwszym miejscu uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 43,6 procent głosów. Podczas przemówienia w sztabie wyborczym lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna podziękował wyborcom, którzy oddali głos na Koalicję Obywatelską. Jak podkreślił, była to trudna kampania, trudne cztery lata, a walka nie była równa. - Nie mieliśmy poczucia, że startujemy w uczciwej walce, że przeciwnik stosuje uczciwe metody - mówił. 

Czytaj też: Wybory parlamentarne 2019. Koalicja Obywatelska po exit poll. Schetyna: To nie była równa walka, tu nie było zasad

Wybory 2019. Schetyna o przegranej Koalicji Obywatelskiej: Mam żal

W trakcie z dziennikarzami Grzegorz Schetyna podkreślił też, że ma żal, iż po majowych wyborach do europarlamentu pomysł na Koalicję Europejską (tworzyły ją wówczas PO, PSL, SLD, Nowoczesna i Zieloni)  "został zniszczony". Jak stwierdził, w takiej formule Koalicja mogłaby wygrać z partią Jarosława Kaczyńskiego. Podkreślił też, że jako pierwsze koalicję opuściło PSL.

Mam żal o to, że zbyt łatwo została podzielona, zniszczony został pomysł Koalicji Europejskiej. Wyjście PSL z KE rozpoczęło jej dekompozycję i uważam, że szkoda. Gdybyśmy zostali w Koalicji Europejskiej i dołożyli jeszcze inne środowiska, to bylibyśmy dzisiaj w innej sytuacji i mielibyśmy ogromną szansę na zwycięstwo

- powiedział Schetyna cytowany przez Telewizję Republika. - Tak się nie stało i trzeba z tego wyciągnąć wnioski - dodał.

Jak zaznaczył, w obecnej sytuacji "opozycja nie może ze sobą walczyć", musi za to wyciągnąć wnioski, zwłaszcza przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. - Nawet jeżeli będziemy mieli innych kandydatów, co jest zrozumiałe, zrozumiem jeżeli tak będzie w I turze, to musimy mieć kandydata, którego poprzemy wspólnie w drugiej turze - powiedział Schetyna.

Więcej o: