Wybory 2019. Ludowcy pobili przedwyborcze sondaże. W sztabie radość. "To jest wielki sukces Polski!"

- Jest to wielki mandat zaufania dla racjonalnego centrum. Dla Koalicji Polskiej, dla Polski braterskiej! - grzmiał z mównicy w sztabie wyborczym lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Z sondażu exit poll wynika, że Koalicja Polska (PSL-Kukiz'15) odnotowało rekordowy wynik - 9,6 procent.
Zobacz wideo

Wybory parlamentarne 2019. Znamy wyniki exit poll - wynika z nich, że w Sejmie znajdzie się pięć partii. Głosy rozkładają się następująco: Prawo i Sprawiedliwość 43,6 procent, Koalicja Obywatelska 27,4 procent, Lewica 11,9 procent, PSL 9,6 procent, Konfederacja 6,4 procent. Frekwencja wyniosła 61, 1 procent.

Wybory 2019. Radość w sztabie PSL-Kukiz'15

Według exit poll wynik PSL-Kukiz'15 jest dużo wyższy od wszelkich przedwyborczych sondaży - Koalicji Polskiej przypadną 34 mandaty. Władysław Kosiniak-Kamysz nie krył radości z powodu wysokiego wyniku. 

Niektóre sondaże dawały nam poniżej 3 procent. Jeżeli te wyniki się potwierdzą, to jest to wielki mandat zaufania dla racjonalnego centrum. Dla Koalicji Polskiej, dla Polski braterskiej!

- mówił podczas przemówienia w sztabie wyborczym. 

To jest pierwszy etap, już dziś zapraszam wszystkich ludzi dobrej woli do tworzenia jeszcze szerszej koalicji. To jest wielki sukces Polski, to jest nasz wspólny sukces!
Nie będzie niebezpiecznych skrętów w prawo ani lewo. Taka Polska jest możliwa

- podkreślał Kosiniak-Kamysz.

Głos zabrał także Paweł Kukiz, lider Kukiz'15. - Proszę pozwolić, że z radością poczekam do jutra. Przede wszystkim chciałbym podziękować wojownikom, wszystkim tym świadomym wyborcom, którzy wiedzą, że bez takich kluczowych, fundamentalnych zmian, jak zmiana sposobu wybierania posła, jak referenda dla obywateli i jak upodmiotowienie dla obywateli będziemy szli w przepaść i będzie zawsze większa lub mniejsza dyktatura - powiedział.

Paweł Kukiz odniósł się też do wyniku exit poll, który daje samodzielną większość Prawu i Sprawiedliwości. 

Nie jestem całkowicie zadowolony, dlatego że z tych wstępnych badań wynika, że jednak jedna partia będzie miała samodzielną władzę. Jeszcze długa, daleka droga przed nami, która wymaga wytężonej, systematycznej pracy przez cztery kolejne lata. A być może wcześniej pojawi się taka sytuacja, że będzie można Polskę usprawnić, skierować ją na drogę prawdziwie demokratycznego państwa

- zaznaczył.

Więcej o: