Sławomir Neumann rezygnuje z funkcji przewodniczącego klubu PO-KO

Sławomir Neumann poinformował, że składa rezygnację z przewodniczenia klubowi parlamentarnemu PO-Koalicja Obywatelska. Jego decyzja ma związek z opublikowanymi w piątek przez TVP Info nagraniami z jego udziałem.

Sławomir Neumann opublikował na swoim profilu na Facebooku oficjalne oświadczenie, w którym napisał o powodach swojej rezygnacji.

Neumann: Żałuję słów z 2017 r.

W nagraniach z 2017 r. z rozmowy z lokalnymi działaczami partii znalazły się słowa, których głęboko żałuję. Wypowiedziane w emocjach, nie naruszają one w niczym prawa, są jednak sprzeczne z moimi wartościami i wartościami Platformy Obywatelskiej. Wiem, jak wysokie są standardy PO, dlatego rezygnuję z przewodniczenia klubowi parlamentarnemu PO-KO

- czytamy w oświadczeniu Sławomira Neumanna.

Tczewskie taśmy

W ostatni piątek TVP Info opublikowała nagrania z 2017 r., na których szef klubu PO Sławomir Neumann przyznaje, że prezydenci miast mogą mieć nawet zarzuty prokuratorskie, a i tak nie przeszkodzi im to startować w kolejnych wyborach. Stwierdza też m.in., że "w Tczewie są same p***by" i "rzyga Tczewem". Według Neumanna taśmy były "nielegalne", a nagrał je były członek PO.

Jeszcze w piątek w rozmowie z Gazeta.pl politycy KO Tomasz Siemoniak i Borys Budka twierdzili, że "taśmy Neumanna" nie stanowią tak poważnego problemu, jak ostatnie rewelacje, jakie wypłynęły na temat partii rządzącej.

- Sto razy bardziej wolę przeklinającego Neumanna niż prezesa Banasia odbierającego telefony do gangsterów, z którymi jest "na Ty"

- ocenił Borys Budka.

- Lokalny działacz w skłóconym samorządowo i wewnątrz Platformy Tczewie nagrał szefa klubu, który soczystym językiem opisuje sytuację polityczną. Przeklina, brzmi to źle, nie powinien tego robić. Ale podejrzewam, że sprawa pożyje do wieczora i tyle z tego będzie

- dodał Tomasz Siemoniak.

Więcej o: