Wybory samorządowe. Łukasz Gibała rezygnuje ze współpracy z kontrowersyjnymi kandydatami

Z list komitetu Łukasza Gibały usunięto dwóch kandydatów na radnych Krakowa. Decyzja ta została podjęta ze względu na kontrowersyjną przeszłość obu kandydatów.

Na to, że niektórzy z kandydatów Łukasza Gibały udostępniają treści antysemickie i szowinistyczne zwróciła uwagę Nina Gabryś, członkini partii Nowoczesna, która kandyduje w wyborach do Rady Miasta z list komitetu Jacka Majchrowskiego.

Wśród kandydatów Gibały są antysemici i szowiniści? Członkini Nowoczesnej przeczesuje Internet

 "Analizując profile facebookowe (w internecie nic nie ginie) kandydatów Pana Gibały miałam możliwość zapoznać się z "aktywistami", którzy niestety udostępniali treści antysemickie i obraźliwe ze stron takich jak "stop islamizacji Europy" - napisała Nina Gabryś na swojej stronie na Facebooku. Wśród osób, które kandydują z list Łukasza Gibały jej szczególną uwagę przykuły dwie postaci - Michał Głowa oraz Artur Surówka, którzy udostępniali różnego rodzaju wpisy o antysemickiej treści. Nina Gabryś poddała pod wątpliwość to, czy odpowiednimi kandydatami na radnych są także Grzegorz Król oraz Mikołaj Janus, którzy w poprzednich wyborach startowali z ramienia partii Korwin, oraz "aktywista Kajdanowicz", który był związany z partią Prawo i Sprawiedliwość.

Wypróbuj nasz newsletter z sekcją o wyborach samorządowych. Kliknij, aby się zapisać

Artur Surówka i Michał Głowa rezygnują z udziału w wyborach. "Może być Pani z siebie dumna"

Zarówno Michał Głowa, jak i Artur Surówka zostali wykreśleni z list kandydatów Łukasza Gibały. Jak relacjonuje "Gazeta Krakowska", Łukasz Gibała postanowił porozmawiać z kandydatami, którzy publikowali szowinistyczne lub antysemickie treści, a ci sami zrezygnowali ze startu w wyborach

Pod postem Niny Gabryś odezwali się sami oskarżeni. Artur Surówka napisał: "Pani Nina Gabryś, gratulacje! Może być Pani z siebie dumna. Po publikacjach medialnych zdecydowałem wczoraj honorowo oddać się do dyspozycji Łukasza Gibały, stawiając wyżej dobro komitetu niż własne. Zniszczyła Pani moją kampanię i plany na realizację pro-ekologicznych postulatów w Radzie Miasta". Swoją sytuację tłumaczył także Grzegorz Król, który napisał, że co prawda był członkiem partii Korwin, ale zrezygnował z członkostwa m.in. ze względu na kontrowersyjne wypowiedzi lidera partii na temat kobiet oraz osób niepełnosprawnych.

Bitwa o Kraków. Małgorzata Wassermann i Jacek Majchrowski powalczą o prezydencki fotel