W województwie łódzkim brakuje pół tysiąca osób do terytorialnych komisji wyborczych. Co dalej?

Wciąż brakuje osób, które chciałyby pracować w komisjach terytorialnych podczas wyborów samorządowych 2018. "Dziennik Łódzki" donosi, że w województwie łódzkim brakuje aż 547 par rąk do pracy.

Zgodnie z przepisami, każda z terytorialnych komisji wyborczych ma liczyć dziewięć osób. W województwie łódzkim są i takie, do których zgłoszono tylko dwie. W jaki sposób zostaną uzupełnione te braki?

Praca w terytorialnej komisji wyborczej. Na czym polega i ile można zarobić?

6 września skończył się termin zgłaszania członków do terytorialnych komisji wyborczych w wyborach samorządowych 2018. O tym, że ludzie zgłaszają się niechętnie, pisaliśmy jeszcze przed zakończeniem naboru. Okazuje się, że są województwa, w których zabrakło chętnych na to stanowisko.

Czym właściwie zajmuje się terytorialna komisja wyborcza? Do najważniejszych zadań członków takiej komisji należy: rejestrowanie kandydatów na radnych, zarządzanie druku obwieszczeń wyborczych oraz kart do głosowania, ustalenie wyników głosowania oraz przesłanie ich komisarzowi wyborczemu.

Terytorialna komisja wyborcza nie pracuje bezpośrednio z wyborcami, a praca jest opłacana. Pomimo że podczas pracy w terytorialnej komisji wyborczej można zarobić od 650 do 550 złotych, w województwie łódzkim zabrakło chętnych.

W województwie łódzkim brakuje 547 członków komisji wyborczych. Co dalej?

Na łamach „Dziennika Łódzkiego” czytamy, że w obszarze Łódź I i Łódź II nie obsadzono aż 240 stanowisk, natomiast w Piotrkowie Trybunalskim brakuje 60 członków terytorialnej komisji wyborczej. Problem dotyczy także obszarów Skierniewice I i II (tam brakuje łącznie 109 członków), oraz Sieradz I i II (gdzie brakuje 171 osób do pracy w terytorialnej komisji wyborczej). Są także takie komisje, w których chcą pracować zaledwie dwie osoby – mowa tutaj m.in. o komisji miejskiej w Łasku oraz gminnej w Dmosinie. Co zrobić, aby obsadzić wszystkie te stanowiska?

Losowanie i szybki nabór w gminach. Terytorialne komisje wyborcze muszą powstać do jutra 

Kandydatów na członków terytorialnych komisji wyborczych w wyborach samorządowych 2018 mogą zgłaszać pełnomocnicy wyborczy. Jeżeli zgłoszeń jest wystarczająco dużo, odbywa się losowanie na drodze którego obsadzani są członkowie komisji.

Co się dzieje, jeśli zgłoszeń jest zbyt mało? Jeżeli pełnomocnicy zgłoszą zbyt mało chętnych, wtedy zgłaszać mogą się osoby niewskazane przez pełnomocników. W przypadku niedoborów nabór na członków terytorialnych komisji wyborczych mogą prowadzić także gminy. Czasu jest niewiele. Z tegorocznego kalendarza wyborczego wynika, że terytorialne komisje wyborcze muszą zostać powołane do 11 września, a więc do jutra.

Już 21 października wybierzemy władze samorządowe

Więcej o:
Komentarze (5)
Woj. łódzkie. Brakuje 547 członków terytorialnych komisji wyborczych
Zaloguj się
  • 0

    Dziwne że nie ma chętnych kandydatów a u nas w Wąchocku jak sołtys na mszy ogłosił to się 150% zgłosiło chętnych

  • Ha Kade

    Oceniono 3 razy -1

    Skończyły się pokłady pisowskich sqrwli?

  • srv14

    Oceniono 3 razy -1

    Może wykształcone kadry z OT byłyby dobrym rozwiązaniem dla wyników wyborów o których marzy przewodnia siła narodu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX