Wybory parlamentarne. Najsmutniejsze przemówienie wieczoru. Za Nowacką zrezygnowani działacze

- Wiemy, że wróci czas na lewicę i będziemy wtedy na miejscu - zapowiedziała Barbara Nowacka jednak jej przemówienie mówiło coś zgoła innego. Wieczór wyborczy Zjednoczonej Lewicy był z całą pewnością najsmutniejszy ze wszystkich.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Jeśli dziś społeczeństwo woli prawicę, my wiemy, że wróci czas na lewicę i będziemy wtedy na miejscu - zapowiadała Nowacka. Liderka Zjednoczonej Lewicy, która według sondażu Ipsos dla TVN24 uzyskała 6,6 proc. głosów i nie przekroczy progu wyborczego stawianego koalicjom, podkreśliła determinację swoją i współpracowników na rzecz obrony wartości lewicy.

Nowacka zadeklarowała, że jej ugrupowanie będzie broniło swobód obywatelskich i praw człowieka również poza parlamentem, skoro tak zdecydowali wyborcy.

Wyniki wyborów

Według powyborczego sondażu exit poll wykonanego przez Ipsos najwięcej głosów w tegorocznych wyborach parlamentarnych otrzymało Prawo i Sprawiedliwość - 39,1 proc. Wszystko wskazuje na to, że do Sejmu dostaną się także Platforma Obywatelska (23,4 proc.), Kukiz'15 (9 proc.), Nowoczesna (7,1 proc.) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (5,2 proc.). Progu nie przekroczyły Zjednoczona Lewica, KORWiN i Razem.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: