Starcie Kopacz-Szydło. Dlaczego dziennikarze nie mogą dopytywać?

- Rola prowadzących jest w tej rozmowie mocno ograniczona - zauważa zgryźliwie Dorota Gawryluk, jedna z trojga prowadzących ?Rozmowę o Polsce? Beaty Szydło i Ewy Kopacz. Taką formułę prawdopodobnie wynegocjowały sztaby obu partii.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas"Rozmowa o Polsce" Kopacz i Szydło - zobacz naszą relację na żywo>>>

Także dziennikarz Tomasz Skory krytykuje na Twitterze formułę debaty, a konkretnie "podwójne" zadawanie pytań przez dziennikarzy. Samo zadawanie pytań zajmuje dużo czasu, ponieważ prowadzący zadają je dokładnie w taki sam sposób obu kandydatkom na urząd premiera. "Czas ceremonialnego powtarzania pytań i opisywania reguł debaty zajmuje około 1/3 rzeczywistego czasu debaty", napisał.

Z kolei Konrad Piasecki zwraca uwagę, że pytania tak czy inaczej "zupełnie paniom nie przeszkadzają" ponieważ "mówią to, co sobie założyły".

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: