Przemysław Wipler - poglądy, życiorys [SYLWETKA]

Przemysław Wipler to poseł z ramienia Kongresu Nowej Prawicy, jednak obecnie jest kandydatem do Sejmu i działaczem partii KORWiN. Znany z ciętego języka i libertariańskich poglądów.

Urodził się na Górnym Śląsku, jednak jeszcze jako nastolatek przeprowadził się do Gdyni. Obronił tytuł magistra na Uniwersytecie Warszawskim pracą o "libertariańskim podejściu do państwa". Współpracował z czasopismem "Najwyższy czas!" i Centrum im. Adama Smitha promującymi idee wolnorynkowe. Był również prezesem Fundacji Republikańskiej. Zajmował się również bezpieczeństwem energetycznym, wykładał na ten temat w Collegium Civitas, był też w radzie nadzorczej spółki zarządzającej rurociągiem "Przyjaźń" transportującym ropę naftową z Rosji. Specjalizował się także w prawie podatkowym, doradzając m.in. korporacji Ernst&Young. Współtworzył i był prezesem Stowarzyszenia KoLiber - libertariańskiej organizacji dla młodzieży. Do 2000 należał do Unii Polityki Realnej.

Kariera polityczna i poglądy Wiplera

Dwa lata później kandydował do stołecznego sejmiku z listy wyborców Julii Pitery, zdobył wtedy tylko 1641 głosów. W 2003 dostał się do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Z PiS odszedł w 2013 roku i założył Stowarzyszenie "Republikanie", które przyłączyło się do Polska Jest Najważniejsza i innych byłych polityków PO, by założyć wspólnie Polska Razem. W lutym 2014 z częścią działaczy Stowarzyszenia "Republikanie" opuścili ugrupowanie. Jeszcze w tym samym roku Wipler dołączył do Kongresu Nowej Prawicy. Wtedy też zyskał sporą popularność w internecie dzięki swoim ostrym wypowiedziom skierowanym pod adresem rządzących. Był kandydatem KNP na prezydenta, ale dostal tylko 4,21 proc. głosów. Na początku 2015 roku opuścił partię wraz z Januszem Korwin-Mikke i dołączył do nowo utworzonego KORWiN.

Wipler stał się bohaterem medialnej afery, gdy w październiku 2013 miał znieważyć policjantów i utrudniać im czynności prawne przemocą po tym, jak zatrzymano go nietrzeźwego. Niecały rok później wpłynął akt oskarżenia prokuratora rejonowego przeciw Wiplerowi. Poseł zrzekł się immunitetu, jednak utrzymywał, że to on został pobity przez policję. Do dziś sprawy nie wyjaśniono mimo ujawnienia fragmentów nagrań. Jedna z policjantek twierdzi, że została kopnięta przez Wiplera. Sam poseł w reakcji na sprawę zaprezentował w sejmie portal Pobici.pl. gdzie prawnicy i studenci prawa pomagają osobom "pobitym przez policję".

Więcej informacji na temat wyborów parlamentarnych znajdziecie w portalu MamPrawoWiedziec.pl

Więcej o: