Debata Kukiza. "Komorowski nie odpowiedział". Sztab: Informacja zbyt ogólnikowa. Jutro nasza odpowiedź

Sztab Bronisława Komorowskiego nie odpowiedział na propozycję debaty - twierdzi na Facebooku Paweł Kukiz. Muzyk przedstawił dziś rano warunki i dawał sztabom czas na odpowiedź do godziny 18. Szef sztabu Komorowskiego Robert Tyszkiewicz mówił w Polsat News, że jest zdziwiony wpisem Kukiza i jutro sztab przedstawi opinie nt. propozycji debaty.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Nie można debatować tylko z Andrzejem Dudą. Debata miała pierwotnie zgodę obu kandydatów, potwierdzenie padło tylko z jednej strony, uważamy sprawę za należącą do przeszłości - stwierdził szef sztabu Pawła Kukiza Miłosz Lodowski na antenie Telewizji Republika . - Dochodziły do nas słuchy, że sztab prezydenta życzył sobie wcześniej udostępnienia pytań. To było nie do przyjęcia. To swojego rodzaju test wyborczy, kandydat na prezydenta powinien go zdać śpiewająco - dodał.

Wcześniej na oficjalnym profilu Kukiza na Facebooku pojawił się wpis w tym samym tonie: "Czas minął. Do godziny 18.00 na warunki, które zaproponował Paweł Kukiz, odpowiedział oficjalnie jedynie Andrzej Duda" - czytamy. "Sztab Bronisława Komorowskiego nie odpowiedział na Waszą propozycję w żadnej oficjalnej formie". Tych informacji nie potwierdza sztab prezydenta. Nie wiadomo także na razie, czy spotkanie odbędzie się tylko z kandydatem PiS. Nie udało nam się w tej sprawie skontaktować ze sztabem Kukiza.

Tyszkiewicz: Propozycje Kukiza są ogólnikowe i zawierają błędy

Jeszcze przed południem sztaby obu kandydatów potwierdziły nieoficjalnie w rozmowie z Gazeta.pl, że są zainteresowane debatą. - Debata prezydencka to poważne przedsięwzięcie i polityczne, ale też organizacyjne - stwierdził w Polsat News Tyszkiewicz. Jak zaznaczał, otrzymał informacje od sztabu Kukiza dziś po południu. - Ta informacja, która zresztą została upubliczniona, była zbyt ogólnikowa, żeby na jej podstawie podjąć decyzję. Dlatego zapowiedzieliśmy, że jutro przedstawimy nasze opinie na jej temat - powiedział szef sztabu prezydenta.

Szef sztabu mówił, że jego zdaniem trzeba doprecyzować np. czas trwania debaty, który - jak zwracał uwagę Tyszkiewicz - nie zgadza się z proponowaną liczbą wypowiedzi i czasem na nie potrzebnym. - Są tam tego typu błędy - dodał.

- Nie podoba mi się też m.in. koncepcja, żeby to sztaby proponowały dziennikarzy, którzy mieliby prowadzić debatę. Mamy niezależne media, są określeni partnerzy debaty i to oni powinni wyznaczyć dziennikarzy - mówił Tyszkiewicz.

Koncepcję, aby także Kukiz moderował debatę, szef sztabu Komorowskiego określił jako "dziwną". - Chyba się jeszcze tak na świecie nie zdarzyło, żeby jeden polityk moderował dyskusję innych polityków - stwierdził. - Ale my z góry nie odpowiadamy "nie" - dodał.

Jak oświadczył Tyszkiewicz, jest "zdziwiony" tym, że Kukiz na Facebooku napisał, że "ponieważ sztabowcy do godziny 18 nie udzielili odpowiedzi, to debata się nie odbędzie". - Przy tak poważnym przedsięwzięciu nie może być tak, że wyznacza się jakiś krótki termin, w którym trzeba się zgodzić - dodał.

Tyszkiewicz zaznaczał, że w propozycji Kukiza brakowało informacji, do których sztab mógłby się odnieść.

Debata w Lubinie? Kukiz ma wtedy koncert w... Gdańsku

Jak zwróciła uwagę lokalna "Gazeta Wyborcza", w piątek, tuż przed planowaną debatą, Kukiz zagra koncert w Gdańsku .

"Pogodzenie obu terminów byłoby niemal niemożliwe, z uwagi na odległość dzielącą Gdańsk i Lubin, w których miałyby odbyć się te wydarzenia", czytamy w artykule "Wyborczej". - Jeszcze nie wiadomo, czy debata dojdzie do skutku. Koncert na pewno nie zostanie odwołany - mówiła dziennikarzom "Wyborczej" menedżerka zespołu Kukiza Ewelina Semik.

Koncert ma zacząć się o 17.30, mniej niż cztery godziny przed planowanym terminem debaty. - Nawet jeśli Paweł spóźni się na debatę, to trudno. Koncert jest priorytetem - dodaje Semik.

Warunki Kukiza: debatę poprowadzi sam. Koniec tuż przed ciszą wyborczą

Debata miałaby odbyć się w piątek 22 maja o godz. 21.15 i trwać 80 minut. Oznacza to, że zakończyłaby się niemal półtorej godziny przed ciszą wyborczą. Spotkanie chciał poprowadzić sam Kukiz - m.in. takie warunki debaty przedstawiono dziś rano .

Muzyk zaznaczał, że do udziału w debacie zaprosi także dziennikarzy - jednego moderatora, jednego polonijnego i dwóch wskazanych przez oba sztaby. Jako miejsce spotkania wybrano Lubin. Po godz. 18 Kukiz poinformował, że "jednym z proponowanych przez Dudę asystentów dziennikarskich był Wojciech Sumliński".

Wczoraj sztab Komorowskiego miał zwrócić się do otoczenia Kukiza z prośbą o ustalenie zasad debaty . Sztab Andrzeja Dudy robił to już wcześniej kilkakrotnie, deklarując chęć udziału w spotkaniu.

Wcześniej Robert Tyszkiewicz, szef sztabu Komorowskiego, dementował informacje podawane przez Kukiza na Facebooku, jakby sztab prezydenta stawiał wstępne warunki w sprawie debaty. "Oczekujemy konkretnych propozycji i czekamy na odpowiedź na nasze pismo", napisał na Twitterze.

Zobacz wideo

Najnowsze sondaże, debaty, wieczór wyborczy na żywo. Nie przegap najważniejszych wydarzeń z kampanii wyborczej. Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: